Burza po słowach ukraińskiego dziennikarza o Nawrockim. Jest ruch prokuratury
Do Prokuratury Okręgowej w Lublinie wpłynęło doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa publicznego znieważenia prezydenta RP przez ukraińskiego dziennikarza Witalija Mazurenkę, który porównał zachowanie Karola Nawrockiego do działań "pachana" (z ros. przywódca kryminalnej grupy).
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności porównania Nawrockiego do "pachana".
- Kto skierował sprawę do prokuratury.
- Co zawiera weto prezydenckie dotyczące pomocy Ukraińcom.
- Jakie były reakcje na słowa Witalija Mazurenki.
Nawrocki porównany do"pachana". Jest ruch prokuratury
Zawiadomienie w sprawie porównania zachowania Karola Nawrockiego do działań "pachana" (z ros. przywódca kryminalnej grupy) skierował do Prokuratury Okręgowej w Lublinie poseł PiS Dariusz Matecki jako prezes Fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu.
- [Zawiadomienie] dotyczy publicznego znieważenia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podczas programu telewizyjnego emitowanego w stacji Polsat - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Agnieszka Kępka.
Dodała, że teraz prokuratura musi ustalić, do której jednostki zostanie skierowane zawiadomienie. - Postępowania toczą się według właściwości miejscowej, czyli musimy najpierw ustalić, gdzie doszło do opisywanego w zawiadomieniu przestępstwa - zaznaczyła prok. Kępka. Zawiadomienie zostanie przekazane prawdopodobnie do którejś prokuratury rejonowej. Za publiczne znieważenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej grozi kara do trzech lat więzienia.
Ukraiński dziennikarz uderza w Nawrockiego. Są przeprosiny
Sprawa dotyczy komentarza ukraińskiego dziennikarza Witalija Mazurenki wygłoszonego w Polsat News po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacji ustawy o pomocy Ukraińcom. - Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego - powiedział Mazurenko.
Tuż po emisji programu, na portalu społecznościowym dziennikarz przeprosił za swoje słowa. "Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podkreślić, że darzę instytucje państwa na czele z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej pełnym szacunkiem. Przepraszam wszystkich, których uczucia mogły zostać dotknięte moimi słowami" - napisał.
Potem w wywiadzie dla Onetu Mazurenko powiedział, że nie czuje żadnej skruchy. - Dla mnie, jako dla dziennikarza wartością bezwzględną jest wolność słowa i jakikolwiek atak na swobodę słowa jest niedopuszczalny - mówił.
Posłowie PiS Dariusz Matecki i Przemysław Czarnek początkowo domagali się także od rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego relegowania Mazurenki z tej uczelni, gdzie miał być doktorantem. Rzecznik prasowy KUL Wojciech Andrusiewicz poinformował PAP, że Mazurenko nie ma obecnie żadnych związków z uczelnią. - W listopadzie 2020 roku pan Witalij Mazurenko został skreślony z listy studentów studiów doktorskich KUL - powiedział Andrusiewicz, nie podając konkretnych powodów takiego stanu rzeczy.
Jednocześnie współpracę z Mazurenko po jego wypowiedzi o prezydencie RP zakończył portal Obserwator Międzynarodowy. Redakcja portalu w wydanym oświadczeniu podkreśliła, że wypowiedź ukraińskiego dziennikarza była jego prywatną opinią i w żaden sposób nie odzwierciedla stanowiska redakcji.
Weto Nawrockiego ws. ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy
Zawetowana przez prezydenta nowelizacja ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa zakładała m.in. przedłużenie ochrony tymczasowej udzielanej obywatelom Ukrainy, uciekającym przed wojną do 4 marca 2026 r., co wynika z decyzji wykonawczej Rady UE z 25 czerwca 2024 r. Obecne przepisy obowiązują do końca września. Swoją decyzję prezydent motywował m.in. tym, że świadczenie 800 plus powinni dostawać tylko Ukraińcy, którzy pracują w Polsce, a dostęp do opieki zdrowotnej dla nich był uwarunkowany odprowadzaniem składki zdrowotnej. Prezydent skierował do Sejmu projekt wprowadzający takie rozwiązanie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET