Burza po wyborach na szefa KO we Wrocławiu. "Złożę protest wyborczy"
Monika Wielichowska walczyła o fotel szefowej dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Dotychczasowy przewodniczący KO na Dolnym Śląsku Michał Jaros wygrał wybory na to stanowisko zaledwie sześcioma głosami. "Oświadczam, że w przypisanym terminie złożę protest wyborczy" - zadeklarowała Wielichowska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Michał Jaros wygrał wybory na szefa KO na Dolnym Śląsku.
- Dlaczego Monika Wielichowska zapowiedziała protest wyborczy.
- Które nieprawidłowości mogą wpłynąć na wynik wyborów.
Kłótnia po wyborach na szefa KO we Wrocławiu
Dotychczasowy przewodniczący Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku Michał Jaros ponownie wygrał wybory na to stanowisko. Z informacji przekazywanych przez wicemarszałek Sejmu Dorotę Niedzielę na poniedziałkowej konferencji prasowej wynika, że Jaros wygrał ze swoją kontrkandydatką zaledwie sześcioma głosami.
Przewodniczący komisji wyborczej na Dolnym Śląsku Wojciech Lech mówił wcześniej w rozmowie z PAP, że głosy były ponownie przeliczane, ale wynik wyborów nie będzie oficjalnie ogłoszony w niedzielę. - Czekamy jeszcze na dwa protokoły wyborcze, w tym jeden z Wrocławia, który na pewno nie zostanie sporządzony przed północą. Dlatego ani oficjalnie, ani nieoficjalnie nie podam wyników - mówił Lech.
Wybory przeprowadzono tradycyjnie z wykorzystaniem urn w biurach powiatowych i regionalnych KO. We Wrocławiu o głosy walczyli: dotychczasowy przewodniczący Michał Jaros oraz wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska. Jaros wygrał zaledwie o sześć głosów. Kilka minut po północy na profilu w mediach społecznościowych Wielichowska opublikowała oficjalne oświadczenie. Zapowiedziała w nim złożenie protestu wyborczego.
Będzie protest wyborczy. "Z uwagi na nieprawidłowości"
"Z uwagi na stwierdzone nieprawidłowości w procesie wyborczym w Komisji Wyborczej we Wrocławiu [...] oświadczam, że w przepisanym terminie złożę protest wyborczy do Krajowej Komisji Wyborczej" - zapowiedziała wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska w oświadczeniu. Na liście wskazanych przez nią nieprawidłowości są takie pozycje jak:
- brak zapewnienia tajności głosowania,
- wpływanie przez kandydatów i ich przedstawicieli na sposób głosowania przez członków KO,
- prowadzenie jawnej agitacji wyborczej zwolennika kontrkandydata w obrębie lokalu wyborczego.
"Uważam, że dostrzegalna nieznaczna różnica głosów oddanych na mnie i mojego kontrkandydata uprawdopodabnia, że powyżej opisane nieprawidłowości w istotny sposób mogły wpłynąć na końcowy wynik wyborów" - dodaje Wielichowska. Z kolei na przewodniczącego KO został wybrany dotychczasowy lider partii, premier Donald Tusk. W wyborach wzięło udział 78 proc. działaczy uprawnionych do głosowania. Tuska poparło 97 proc. z nich.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET