Burza w sieci po nagraniu z parą turystów w Tatrach. „Szkoda słów”, „za małe kary”
W mediach społecznościowych opublikowano nagranie z turystami, którzy robią sobie zdjęcia wśród kwiatów rosnących w polskich Tatrach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż zarejestrowana na wideo para złamała zakaz wchodzenia na ten teren.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kwiaty przyciągają turystów w Tatrach?
- Dlaczego Tatrzański Park Narodowy apeluje o ostrożność.
- Jakie komentarze pojawiły się pod postem o turystach.
Nagranie z turystami w Tatrach. W sieci burza
Wierzbówka kiprzyca jest wieloletnią rośliną zielną o charakterystycznych różowo-purpurowych kwiatach, zebranych w smukłe kwiatostany. W Tatrach zakwita zwykle na przełomie lipca i sierpnia, a jej duże skupiska tworzą efektowne barwne (przede wszystkim w kolorze różowym, ale nie tylko) plamy na górskich polanach i wśród traw oraz kosodrzewin. Najczęściej występuje w konkretnym miejscu na obszarze Tatr, czyli w Hali Gąsienicowej, która należy do najczęściej odwiedzanych miejsc w polskiej części tego pasma górskiego, a prowadzące na nią szlaki są szczególnie popularne w okresie wakacyjnym.
Nic dziwnego, że całe kolorowe, kwietnie areały, wypełnione wierzbówką, są hitem wśród odwiedzających. Tatrzański Park Narodowy przypomina, by podczas fotografowania kwitnących roślin ludzie nie schodzili ze szlaków i nie deptali roślinności. Niestety, turyści często nie stosują się do zakazów i wkraczają na pola wypełnione kwiatami. Profil Tatry Official opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać parę turystów, którzy zeszli ze szlaku i robili sobie zdjęcia w miejscu, gdzie zabrania tego regulamin.
„STOP oznacza STOP. Nie «przejdź przez barierkę i zrób sobie zdjęcie». Czy ktoś naprawdę potrafi nam wyjaśnić, co dzieje się w głowie człowieka, który robi coś takiego? Bo my kompletnie tego nie rozumiemy. Zakaz wstępu nie został ustawiony dla ozdoby. Mimo to niektórzy bez cienia szacunku przechodzą przez barierkę i wchodzą na teren chroniony tylko po to, żeby zrobić sobie zdjęcie. Prosimy, kierujcie się zdrowym rozsądkiem” - czytamy we wpisie.
Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy, a duża część z nich była krytyczna wobec zachowania turystów. „Za małe kary i zbyt rzadko nakładane”, „ciekawe, czy się zatrzymali, zanim przeszli, szkoda słów”, „po prostu gamonie” – to tylko niektóre z reakcji. Część internautów zwracała też uwagę na brak skutecznego egzekwowania przepisów ze strony TPN. „Powinien tam być strażnik i nikomu by nie przyszło do głowy by przechodzić, a jeśli mimo to przekracza od razu mandat 500 zł bez gadania i pouczania” – napisał jeden z użytkowników.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET