Burza wokół inwestycji w Ciechocinku. "Opłaty wzrosną nawet trzykrotnie"
Emocje wokół rozbudowy oczyszczalni ścieków w Ciechocinku. W najbliższych dniach mają zapaść kolejne decyzje. Mieszkańcy obawiają się m.in. nieprzyjemnych zapachów z kompostowni i biogazowni. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji przekonuje, że brak inwestycji będzie oznaczał wzrost opłat dla mieszkańców.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego mieszkańcy Ciechocinka obawiają się rozbudowy oczyszczalni ścieków.
- Jakie są potencjalne konsekwencje finansowe braku inwestycji w oczyszczalnię.
- Co obejmuje planowana inwestycja i jakie technologie będą używane.
Oczyszczalnia ścieków w Ciechocinku
Rozbudowa oczyszczalni ścieków w Ciechocinku wzbudza duże emocje. Mieszkańcy popularnego uzdrowiska obawiają się nieprzyjemnych zapachów, jakie mogą pojawić się m.in. w okolicach tężni. Inwestycja przewiduje budowę kompostowni i biogazowni. Portal aleksandrowkujawski.naszemiasto.pl poinformował, że ostateczna decyzja może zapaść już w najbliższym czasie.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pozytywnie ocenił wniosek o dofinansowanie, a podczas najbliższej sesji 27 stycznia radni miejscy zdecydują o zabezpieczeniu środków na inwestycję. Konieczna będzie jeszcze decyzja środowiskowa, którą zajmuje się urząd miasta w Rypinie. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Ciechocinku zapowiada, że jeśli inwestycja nie zostanie zrealizowana, to odbije się to na portfelach mieszkańców. "Analizy pokazują jasno: bez tej inwestycji opłaty dla mieszkańców wzrosną dwukrotnie w ciągu 2-3 lat, a w perspektywie 5 lat nawet trzykrotnie" - przekazało w mediach społecznościowych MPWiK.
MPWiK w Ciechocinku: ryzyko zapaści systemu
- Naszym nadrzędnym celem jest ochrona mieszkańców przed gwałtownym wzrostem opłat oraz zabezpieczenie stabilności finansowej miasta. Brak tej inwestycji oznacza realne ryzyko zapaści systemu gospodarki ściekowej - wyjaśnia dr inż. Waldemar Kuta, prezes ciechocińskiego MPWiK, cytowany przez portal aleksandrowkujawski.naszemiasto.pl.
MPWiK broni inwestycji w swoich mediach społecznościowych. Podkreśla, że obecna infrastruktura jest przestarzała, a obawy wobec nowej są nietrafione. Chodzi m.in. o kwestie zapachu. "Inwestycję zaprojektowano w oparciu o najnowszą i najlepszą dostępną technologię, która zapewnia bezpieczeństwo środowiskowe i brak uciążliwości dla okolicznych mieszkańców" - podkreśla spółka. Do tego dochodzi kwestia utraty dofinansowania w wysokości 18,5 mln zł, czyli 50 proc. kosztów inwestycji, gdyby z niej zrezygnowano.
Pod wpisami pojawiły się komentarze mieszkańców. "Dlaczego ta biogazownia ma powstać tak blisko tężni? Byłaby większa zgoda społeczna, gdyby to było gdzieś odsunięte. A tak mamy konflikt, bo około 80 proc. mieszkańców jest przeciw tej inwestycji" - napisał jeden z komentujących.
Źródło: Radio ZET / MPWiK w Ciechocinku / aleksandrowkujawski.naszemiasto.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET