Afera w Ciechocinku. Mieszkańcy wściekli. "Gwóźdź do trumny"
W Ciechocinku trwają przygotowania do rozbudowy oczyszczalni ścieków. W planach jest wybudowanie nowej biogazowni i kompostowni, jednak mają stanąć zaledwie 250 metrów od słynnych tężni. Mieszkańcy protestują przeciw takiemu rozwiązaniu, obawiając się nieprzyjemnych zapachów.
Mieszkańcy protestują przed nową inwestycją w Ciechocinku
Ciechocinek to jedna z najpopularniejszych miejscowości uzdrowiskowych w Polsce. Tutejsze tężnie odwiedza wielu przyjezdnych, których już niedługo może czekać niemiła niespodzianka. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji pracuje nad dokumentacją potrzebną do budowy biogazowni i kompostowni. Nowe obiekty mają powstać przy ulicy Sportowej, zaledwie 250 metrów od tężni. Obecnie trwa oczekiwanie na decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji. Odpowiedni wniosek trafił już do tutejszego urzędu miasta.
- Podczas tej procedury uzyskujemy opinie między innymi Wód Polskich, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska czy Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Na ich podstawie podejmiemy decyzje. Dziś mieszkańcy mają możliwość wypowiedzenia się w sprawie dokumentacji i mogą przedstawiać swoje zarzuty. Chcemy poznać argumenty jednej i drugiej strony - przekazał portalowi tokfm.pl Jarosław Jucewicz, burmistrz Ciechocinka.
Mieszkańcy Ciechocinka chcą zmiany lokalizacji
Właśnie mieszkańcy mają zastrzeżenia do tej inwestycji. Chodzi głównie o fakt, że miasto może opanować nieprzyjemny zapach, ale też zwiększyć się może ruch ciężarówek na ulicach. - Jest realne zagrożenie, że odór, który będzie się tam wytwarzał, rozniesie się prosto w stronę naszych tężni solankowych, jak i pobliskich sanatoriów - powiedział w rozmowie z tokfm.pl Tadeusz Kofel, przedstawiciel protestujących przeciwko rozbudowie oczyszczalni ścieków.
Jego zdaniem na tego typu inwestycję powinno się wybrać inną lokalizację. - Już teraz okoliczni mieszkańcy skarżą się na brzydki zapach z oczyszczalni, a co dopiero będzie, gdy powstanie kompostownia? Uważamy, że ta inwestycja powinna być w innym miejscu - dodawał.
Burmistrz miasta w rozmowie z tokfm.pl przekonywał natomiast, że biogazowni i kompostowni nie da się postawić w innym miejscu. - Oczyszczalnia ścieków została zlokalizowana 24 lata temu być może w niefortunnym miejscu, bo blisko tężni, natomiast to, co chcą stworzyć miejskie wodociągi, jest ściśle z nią powiązane. Co więcej, inwestycja jest niezbędna, bo na miasto nakładane są różne uregulowania i wymagania dotyczące zagospodarowania bioodpadów - wyjaśniał Jucewicz.
Mieszkańców takie argumenty nie przekonują. Na grupie "NIE dla absurdów w Ciechocinku" na Facebooku pojawiło się wiele krytycznych komentarzy pod adresem zarówno władz miasta, jak i samej inwestycji. "Ten pomysł to gwóźdź do trumny naszego miasta. W tej chwili już mniej ludzi przyjeżdża, bo są ciekawsze miejsca, a teraz mamy stracić nasz ostatni atut, którym jest w miarę czyste powietrze. Jeśli zastąpi je smród, nikt nie przyjedzie" - napisał jeden z mieszkańców.
"Pan burmistrz powinien u siebie w ogrodzie wybudować gazownie, dlaczego pod tężniami?"; "Brak słów! Sprzedam panu burmistrzowi działkę na ul. Sportowej, zobaczymy, czy tu będzie chciał mieszkać"; "Trzeba zadać pytanie, czy to jeszcze zwykła ignorancja, może zwykła głupota, czy już celowe niszczenie walorów uzdrowiska?" - możemy przeczytać w komentarzach.
Źródło: Radio ZET / tokfm.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET