`

Burza wokół nowej opłaty po komentarzu prezydenta Poznania. "Bezczelne"

3 min. czytania
03.09.2025 11:01
Obserwuj nas na Google

Po wprowadzeniu 1 września podwyżek opłat za parkowanie. Nie obowiązują one osoby, które nie płacą podatków w Poznaniu prezydent miasta skomentował zmiany. Swoim postem wywołał burzę w mediach społecznościowych. Pojawiły się komentarze krytykujące i broniące stanowiska Jacka Jaśkowiaka.

Podwyżka opłat za parkowanie w Poznaniu i komentarz Jacka Jaśkowiaka
fot. JACEK TRUBLAJEWICZ/REPORTER/Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Od 1 września w Poznaniu wprowadzono najwyższe w Polsce opłaty za parkowanie w Strefach Płatnego Parkowania (SPP), co ma zwiększać rotację miejsc i zmniejszać ruch samochodowy.
  • Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak uzasadnia wyższe opłaty jako narzędzie do promowania komunikacji miejskiej oraz obniżenia liczby pojazdów wjeżdżających z okolicznych gmin.
  • Decyzja spotkała się z krytyką mieszkańców, którzy wskazują na praktyczne trudności oraz otrzymała poparcie od części osób, które wspierają ograniczenie ruchu poprzez wyższe koszty parkowania.

Prezydent Poznania o podwyżkach opłat za parkowanie

Od 1 września zostały wprowadzone wyższe opłaty w Strefach Płatnego Parkowania w Poznaniu. To najwyższe stawki w Polsce. Sprawę w mediach społecznościowych skomentował prezydent miasta Jacek Jaśkowiak. "Opłaty w strefie płatnego parkowania są często odbierane jako dolegliwość. A to nie jest sankcja dla kierowców, tylko narzędzie. Przede wszystkim - do zwiększenia rotacji w SPP, czyli zapewnienia lepszej dostępności miejsc parkingowych oraz do wpływania na zmniejszenie ruchu samochodowego w mieście" - tłumaczył włodarz stolicy Wielkopolski.

"Wyższe stawki skłaniają część osób do pozostawienia samochodu pod domem i wyboru komunikacji miejskiej, na czym nam zależy. W szczególności dotyczy to osób spoza Poznania, które od 1 września ponoszą wyższe koszty parkowania w mieście niż poznaniacy. Różnica w taryfach ma dwa cele – po pierwsze skłonić mieszkańców podpoznańskich gmin do korzystania z transportu publicznego – przede wszystkim z Poznańskiej Kolei Metropolitalnej, którą jako miasto również współfinansujemy" - dodał Jaśkowiak w poście na Facebooku. Stwierdził także, że dziennie do Poznania wjeżdża 200 tysięcy samochodów z gmin pod stolicą Wielkopolski. Prezydent chciałby tę liczbę ograniczyć. Ponadto miasto dąży do tego, by osoby mieszkające w Poznaniu płaciły tu podatki i zameldowały się w mieście.

Redakcja poleca

Mieszkańcy odpowiadają Jackowi Jaśkowiakowi

Pod wpisem prezydenta Poznania pojawiło się mnóstwo komentarzy krytykujących jego stanowisko w sprawie opłat. "Mieszkam pod Poznaniem. Rano odprowadzam córkę do przedszkola. Potem muszę jechać do ścisłego centrum (Aleje Marcinkowskiego), gdzie mam próbę w Orkiestrze Amadeus (jestem tam skrzypkiem). Potem jadę szybciutko do Szamotuł, żeby zrobić zajęcia w szkole muzycznej. I jak niby mam jechać komunikacją? Po pierwsze musiałbym wychodzić z domu chyba o 6 rano. Po drugie nie odwiózłbym córki do przedszkola, a po trzecie nie byłoby mowy, żeby zdążyć na zajęcia. Tak że dziękuję bardzo. Oby była to Pana ostatnia kadencja" - przekazał skrzypek Dominik Żmijewski Jackowi Jaśkowiakowi. "Podjął pan takie, a nie inne decyzje w zakresie wyboru miejsca zamieszkania i miejsca pracy, i ponosi pan konsekwencje tych decyzji" - odpowiedział artyście włodarz Poznania.

Inni mieszkańcy również krytykują wpis prezydenta miasta. "A podwyższenie cen komunikacji jaki ma cel? Zwiększenie komfortu przejazdu? Proszę wyjaśnić obywatelom, dlaczego mają płacić 5 zł za przejechanie 15 minut. Aktualnie jest to najdroższa komunikacja w Polsce, a nie widać tego luksusu. Bezczelne plucie obywatelom oraz swoim wyborcom w twarz" - przekazała jedna z osób komentujących post na Facebooku. "Nie zgadzam się z dzieleniem nas na mieszkańców Poznania i sypialni podmiejskich. Jedni i drudzy jesteśmy sobie potrzebni i ze sobą związani. Każdy ma prawo wyboru, jakie walory swojego miejsca zamieszkania preferuje" - stwierdził inny internauta.

"Nie dzielę mieszkańców, ale muszę dbać o mieszkańców Poznania. Muszę im zabezpieczyć w miejscu zamieszkania w obrębie strefy możliwość parkowania samochodu za niewielką odpłatnością. Budżet nie jest z gumy" - odpowiedział komentującemu Jacek Jaśkowiak. "Doprowadza pan miasto do ruiny"; "Potrzebne nam narzędzie zwiększenia rotacji na stanowisku prezydenta" - twierdzili inni oburzeni mieszkańcy Poznania.

Są też osoby, które bronią stanowiska prezydenta miasta. "Komentarze potwierdzają, że nie ma bardziej roszczeniowej grupy niż kierowcy"; "SPP powinna być jak najdroższa, ograniczy to ruch samochodowy na rzecz transportu publicznego i zapewni więcej miejsc parkingowych"; "Poznań jest zbyt zakorkowany i gdyby nie mieszkańcy aglomeracji, to ani kilometra korka by nie było" - pisali w komentarzach.

Źródło: Radio ZET/Jacek Jaśkowiak - Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET