Bydgoszcz straciła ogromne pieniądze. "Działanie na szkodę samorządu"
Bydgoszcz straciła około 673 mln zł na Polskim Ładzie - przekazał podczas czwartkowej konferencji prasowej prezydent Rafała Bruski, powołując się na analizę Związku Miast Polskich. Zdaniem włodarza miasta rząd PiS zmianami w finansowaniu samorządów utrudniał zarządzanie miastami.
Instytut Finansów Publicznych, Związek Miast Polski oraz Najwyższa Izba Kontroli opublikowały w ostatnim czasie dokumenty dotyczące finansowania samorządów w latach 2019-2023. Rafał Bruski odniósł się do nich podczas czwartkowej konferencji prasowej.
- Finanse samorządów były jednym z celów politycznych poprzedniego rządu. Cel był jeden - abyśmy jako samorządowcy, a faktycznie mieszkanki i mieszkanki miast, mieli jak najmniej pieniędzy, by trudniej było zarządzać naszymi miastami. Zarzutów, które znalazły się z raportach NIK jest mnóstwo. Pokazuje to jeden wielki chaos i uznaniowość. Kto był dobry dla poprzedniego rządu, dostawał więcej pieniędzy, kto był zły, dostawał mniej jak wynika z kolei z raportu Instytutu Finansów Publicznych - mówił prezydent Bydgoszczy, cytowany przez oficjalną stronę internetową Urzędu Miasta.
- Polski Ład to system, który był nieudolnie wdrożony, nieudolnie stosowany i nieudolnie naprawiany - dodawał miejski skarbnik Piotr Tomaszewski.
Bydgoszcz straciła na Polskim Ładzie. "Działanie na szkodę samorządu"
Jedną z najważniejszych przyczyn zmniejszenia budżetów samorządów miał być spadek dochodów z podatku PIT. Władze Bydgoszczy - powołując się na raport NIK - podkreślają, że w żaden trwały sposób te straty nie zostały zrekompensowane. Sama Bydgoszcz, według analizy Związku Miast Polskich, miała stracić na Polskim Ładzie około 673 mln zł.
Skarbnik miasta Piotr Tomaszewski podkreślał, że w ostatnich latach znacząco wzrosły wydatki miasta. Jako przykład podał oświatę i komunikację miejską. - W ciągu tych pięciu lat do oświaty dopłata roczna wzrosła o ponad 102 mln zł, do komunikacji aż o 82 mln zł. Oczywiście nie dotyczy to tylko tych dwóch dziedzin. Znaczne kwoty musieliśmy dokładać też na pomoc społeczną, kulturę, czy obsługę długu. W 2019 roku deficyt operacyjny odnotowało 58 jednostek samorządu terytorialnego, w roku 2023 już 1611 jednostek. To oznacza, że rząd Zjednoczonej Prawicy trzeba oskarżyć o działanie na szkodę samorządu, o demolowanie systemu finansowania samorządu terytorialnego - mówił Tomaszewski.
- Za 673 mln zł, które Bydgoszcz straciła na Polskim Ładzie można by było utwardzić 250 km dróg gruntowych, zbudować 16 trybun na stadionie Polonii, zwiększyć pracę przewozową MZK o 50 proc., czy zorganizować 130 żużlowych Grand Prix lub 200 Camerimage - wyliczał prezydent Bruski.
Włodarz miasta dodawał, że Bydgoszcz na trudne czasy była przygotowana dzięki "twardemu i ostrożnemu zarządzaniu finansami". Rafał Bruski w wyborach samorządowych 2024 ubiega się o reelekcję. Jego konkurentami są Łukasz Schreiber, Joanna Czerska-Thomas i Maja Adamczyk.
Źródło: Radio ZET / bydgoszcz.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET