Łukasz Schreiber pozwał Rafała Bruskiego. Znamy decyzję sądu

2 min. czytania
04.04.2024 11:07
Obserwuj nas na Google

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy oddalił pozew w trybie wyborczym złożony przez Łukasza Schreibera przeciwko Rafałowi Bruskiemu. Kandydat Bydgoskiej Prawicy na prezydenta domagał się od obecnego włodarza miasta sprostowania słów wypowiedzianych w niedawnym wywiadzie. Schreiber zapowiada, że od decyzji sądu się odwoła.

Łukasz Schreiber, Rafał Bruski
fot. Wojciech Olkusnik/East News / TOMASZ CZACHOROWSKI/POLSKA PRESS/East News

Łukasz Schreiber pozwał prezydenta Bydgoszczy za słowa dotyczące jednego z pomysłów przedstawionych przez Bydgoską Prawicę w kampanii wyborczej do wyborów samorządowych. Ta zaproponowała bowiem wprowadzenie na pół roku darmowej komunikacji miejskiej. Rafał Bruski ocenił, że wiązałoby się to z kosztami w wysokości około 100 mln zł. Zdaniem posła PiS kwota ta sięgnęłaby około 35-37 mln zł. Komitet Łukasza Schreibera złożył pozew w trybie wyborczym, w którym domagał się "zakazu rozpowszechniania nieprawdziwej informacji" i sprostowania jej na oficjalnym profilu prezydenta na Facebooku. Tutaj opisywaliśmy szczegóły tej sprawy.

Redakcja poleca

Łukasz Schreiber pozwał Rafała Bruskiego. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zdecydował

Pozew w trybie wyborczym z uwagi na kampanijny charakter rozpatrywany jest przez sąd w ciągu doby. Dzięki temu poznaliśmy już rozstrzygnięcie sprawy. Poinformował o nim w mediach społecznościowych prezydent Bruski. "Wygrana w sądzie z ministrem PiS Łukaszem Schreiberem. Składać obietnice jest łatwo, ale pokazać, że są realne już nie. Pamiętajcie, w niedzielę każdy głos się liczy" - napisał włodarz miasta.

Decyzję skomentował także sam Schreiber. "Pan prezydent obwieścił, że wygrał ze mną proces. A fakty są takie, że sąd oddalił nasze powództwo w trybie wyborczym" - czytamy we wpisie posła PiS w mediach społecznościowych.

Schreiber zapowiedział odwołanie. "W opinii Sądu Okręgowego w Bydgoszczy prezydent może mówić, że koszt darmowej komunikacji na pół roku wyniesie 100 mln - choć roczne wpływy z biletów to 73 mln zł. Nie zgadzamy się z tym stwierdzeniem i będziemy się od tego postanowienia odwoływać do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku" - napisał.

Kandydat Bydgoskiej Prawicy na prezydenta Bydgoszczy dodał, że jego zdaniem kampania "nie jest prowadzona na równych zasadach". "Cenzura naszych materiałów wyborczych, propaganda wylewająca się z komunalnych mediów, manipulacje i mówienie nieprawdy. Ale my idziemy naprzód, po lepszą Bydgoszcz! Chodźcie z nami na wybory 7 kwietnia. Zmieńmy tę nieudolną władzę!" - napisał Schreiber.

W wyborach samorządowych 2024 o fotel prezydenta Bydgoszczy walczy czworo kandydatów. To obecnie urzędujący Rafał Bruski, a także poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Schreiber, reprezentująca Trzecią Drogę wiceprzewodnicząca Rady Miasta Joanna Czerska-Thomas oraz Maja Adamczyk z komitetu Europejskiej Lewicy. Szczegółowe informacje o kandydatach, listach i komitetach znajdziesz tutaj.

Źródło: Radio ZET / Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET