"Była cała we krwi, nie ruszała się". Nowe doniesienia po bulwersującym wypadku
Nawet dożywocie grozi Annie K., która w maju 2021 roku, będąc kompletnie pijana, potrąciła w Krasnymstawie (woj. lubelskie) rowerzystkę z 3-letnim dzieckiem w foteliku. Mama chłopca zmarła w szpitalu, chłopiec przeżył dramatyczny wypadek. „Fakt” podał, że do sądu wpłynął już akt oskarżenia w tej sprawie.
Do koszmarnego wypadku doszło 28 maja 2021 roku na ulicy Kościuszki w Krasnymstawie. 59-letnia Anna K. potrąciła rowerzystkę, jadącą z 3-letnim dzieckiem w foteliku. Matka chłopca trafiła do szpitala w stanie krytycznym, zmarła niedługo po wypadku. 3-latek był ciężko ranny, ale przeżył.
Okazało się, że sprawczyni wypadku była kompletnie pijana. Mało tego, tuż o potrąceniu, jak relacjonowali policjanci, szarpała ranne dziecko za głowę, a następnie uciekła z miejsca zdarzenia. - Po potrąceniu rowerzystki kierująca toyotą przejechała jeszcze około 50 metrów, gdzie zderzyła się kierującą renault, która zatrzymała auto widząc wypadek - relacjonował Andrzej Fijołek z KWP w Lublinie.
Krasnystaw. Rowerzystka zginęła w wypadku
Jak ustalił „Fakt”, prokuratorzy zakończyli śledztwo w tej sprawie i wysłali do Sądu Okręgowego w Zamościu akt oskarżenia. - Annie K. postawiliśmy trzy zarzuty. Pierwszy dotyczy zabójstwa z zamiarem ewentualnym rowerzystki oraz usiłowania zabójstwa jej syna. Drugi naruszenia nietykalności funkcjonariuszy podczas zatrzymania. Trzeci prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości – powiedział „Faktowi” prokurator Daniel Czyżewski, z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.
Oznacza to, że sprawczyni usłyszała surowsze zarzuty - pierwotnie miała zostać oskarżona o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Materiał śledczy wykazał jednak, że prokuratura zaostrzyła podejście do sprawy. Za najcięższy z zarzutów, zabójstwo z zamiarem ewentualnym, grozi nawet dożywotnie więzienie.
Świadkowie przyznali, że sytuacja po wypadku wyglądała koszmarnie. - Widok był straszny. Pani Ania, cała we krwi nie ruszała się. Jej synek też został mocno poraniony – opowiadali „Faktowi” po zdarzeniu. Sama K. wcześniej staranowała kilka aut, po czym potrąciła rowerzystkę z dzieckiem. Następnie awanturowała się z policjantami, naruszając nietykalność jednego z nich. Miała aż 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET