`

Były szef CBA nie stawił się przed komisją śledczą. Jest wniosek o karę

2 min. czytania
27.01.2025 21:02
Obserwuj nas na Google

Były szef CBA Andrzej Stróżny ponownie nie stawił się w poniedziałek przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Komisja zdecydowała o wystąpieniu do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o ukaranie świadka karą porządkową w wysokości 3 tys. zł.

stróżny
fot. Filip Naumienko /REPORTER
  • Były szef CBA Andrzej Stróżny ponownie nie stawił się w poniedziałek przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa
  • Komisja zdecydowała o wystąpieniu do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o ukaranie świadka karą porządkową w wysokości 3 tys. zł
  • Szefowa komisji powiedziała, że zostanie wyznaczony trzeci, ostatni termin jego przesłuchania. - A jeżeli to nie poskutkuje, to będziemy występować o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie świadka - mówiła

Andrzej Stróżny nie stawił się przed komisją śledczą

Szefowa komisji Magdalena Sroka (PSL-TD) podkreśliła, że Andrzej Stróżny już drugi raz nie stawił się na przesłuchanie przed komisją. Dodała, że zostanie wyznaczony trzeci, ostatni już termin jego przesłuchania. - A jeżeli to nie poskutkuje, to będziemy występować o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie świadka na przesłuchanie komisji - zapowiedziała Sroka.

Według niej, "każdy świadek, który myśli, że nie stawi na komisji jest w błędzie, bo prędzej, czy później takie zeznania będzie musiał złożyć". Wiceszef komisji Marcin Bosacki (KO) w dyskusji zgłosił wniosek o wystąpienie do Sądu Okręgowego w Warszawie o ukaranie świadka karą porządkową w wysokości 3 tys. zł. Wniosek ten został jednogłośnie przez komisję przyjęty.

Redakcja poleca

Afera Pegasus. Co wie były szef CBA?

Stróżny rozpoczynał swoją karierę zawodową w policji. Następnie - w 2006 r. - przeszedł do ABW, gdzie był m.in. dyrektorem delegatury ABW w Katowicach. Funkcję szefa CBA objął w 2020 roku, zastępując na tym stanowisku Ernesta Bejdę i pełnił ją do grudnia 2023 roku. Stróżny kierował CBA w czasie, gdy ujawniono informacje o przypadkach inwigilacji m.in. opozycyjnych polityków za pomocą systemu Pegasus.

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET