Były szef NIK Marian B. usłyszał zarzuty. Komunikat prokuratury

2 min. czytania
12.11.2025 21:26
Obserwuj nas na Google

Były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian B. usłyszał zarzuty m.in. podżegania do ujawnienia informacji chronionych tajemnicą skarbową - poinformowała w środę Prokuratura Regionalna w Białymstoku. To samo śledztwo w innych wątkach obejmuje jego syna.

marian b
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono Marianowi B. przez prokuraturę w Białymstoku.
  • Co było powodem śledztwa prowadzonego wobec b. prezesa NIK.
  • Które inne osoby są powiązane ze śledztwem dotyczącym Mariana B.

Marian B. usłyszał zarzuty. Problemy byłego prezesa NIK

Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła Marianowi B. zarzuty - pierwsze w śledztwie prowadzonym od kilku lat, które w innych wątkach obejmuje m.in. syna byłego prezesa NIK.

Przy kwalifikacji prawnej, którą przywołała prokuratura, chodzi o zarzut podżegania do ujawnienia informacji objętych tajemnicą skarbową przez osobę obowiązaną do zachowania takiej tajemnicy (według komunikatu chodzi o dwa takie czyny), a także o podżeganie do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, gdzie sprawca dopuszcza się tego czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Zbigniew Szpiczko przekazał w rozmowie z PAP, że dla dobra tego śledztwa nie może podać opisu przestępstw, która zarzucono Marianowi B. Nie podał również informacji na temat tego, czy podejrzany przyznał się. Wiadomo jednak, że wobec B. nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych.

Redakcja poleca

Były szef NIK Marian B. z zarzutami prokuratorskimi

Białostocka prokuratura informowała dwa tygodnie wcześniej, że w tym samym śledztwie zmieniła i uzupełniła zarzuty dwóm innym osobom. Chodzi m.in. o ujawnienie przez funkcjonariusza KAS informacji objętych tajemnicą skarbową osobie nieuprawnionej. Z kontekstu tego komunikatu wynika, iż są one powiązane z zarzutami postawionymi b. prezesowi NIK.

Śledztwo prowadzone jest w Białymstoku do 2019 roku i zostało zainicjowane przez zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożone przez CBA, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz grupę posłów z klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej poprzedniej kadencji parlamentu. Pod koniec lipca 2019 roku do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu ówczesnemu prezesowi NIK. Wśród kilkunastu zarzutów, o których była mowa w tym wniosku, było m.in. podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych.

Mimo pozytywnej opinii sejmowej komisji regulaminowej, do końca poprzedniej kadencji parlamentu wniosek nie trafił pod obrady plenarne Sejmu. Wiosną ub. roku ówczesny Prokurator Generalny Adam Bodnar zdecydował o cofnięciu wniosku z Sejmu obecnej kadencji i przekazał go Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku do uzupełnienia postępowania dowodowego przed ewentualnym ponowieniem wniosku. Ostatecznie prokuratura nie wystąpiła z ponownym wnioskiem o uchylenie immunitetu - zdecydowała o ogłoszeniu zarzutów Marianowi B. wtedy, gdy już nie chronił go immunitet związany z zajmowanym stanowiskiem prezesa NIK.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET