`

"Cały w ogniu". Mężczyzna podpalił się przed kurią w Krakowie. Zostawił napis na ścianie

2 min. czytania
11.11.2024 10:30
Obserwuj nas na Google

47-latek podpalił się przed kurią w centrum Krakowa. Gdy służby dotarły na miejsce, ciało mężczyzny było już w całości objęte ogniem. Udało się go uratować, ale z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Badane są motywy jego działania. Reporter Radia ZET pokazał napis, który pozostawił mężczyzna na ścianie budynku.

Karetka
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Kraków. Mężczyzna podpalił się przed kurią

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 4:24 w pobliżu ul. Franciszkańskiej w Krakowie. 47-letni mężczyzna podpalił się przed kurią metropolitarną. Służby były na miejscu po pięciu minutach od zgłoszenia, które otrzymały od osób postronnych. - Mieszkaniec gminy Czernichów oblał się benzyną i podpalił. Jego stan jest krytyczny. Nie wiadomo na razie, dlaczego to zrobił. Jedyną wskazówką, jaką zostawił, jest napis na ścianie kurii - napisał reporter Radia ZET Przemysław Taranek, który udostępnił fotografię ściany budynku kurii i napisu "św. Piotr 2009-2004".

- Gdy dojechaliśmy na miejsce, mężczyzna był już cały w ogniu. Udało się go ugasić za pomocą wody, strażacy rozwinęli wąż - przekazał rzecznik miejscowej kpt. Hubert Ciepły w rozmowie z portalem polsatnews.pl. - Nasze działania polegały na ugaszeniu, udzieleniu pierwszej pomocy i wdrożeniu procedur przy poparzeniach. Poszkodowany, z rozległymi poparzeniami całego ciała został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, który przetransportował go do szpitala - dodał.

Redakcja poleca

Szczegóły bada policja

Na miejsce zadysponowano trzy jednostki straży pożarnej. Mężczyźnie pomogło 15 strażaków, policja i zespół ratownictwa medycznego. Rzecznik małopolskiej straży pożarnej poinformował, że 47-latekprawdopodobnie oblał się łatwopalną substancją lub miał na sobie materiały, które sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia. - Normalnie człowiek tak szybko nie stanie w ogniu - ocenił. Szczegóły tej sprawy będą badać funkcjonariusze policji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET