Chaos na oddziałach położniczych. Rodzice boją się szczepić dzieci przeciw gruźlicy

2 min. czytania
10.02.2026 12:34
Obserwuj nas na Google

Nowe przepisy Ministerstwa Zdrowia dotyczące badań przesiewowych noworodków wywołały zamieszanie na oddziałach położniczych. Choć wprowadzono testy wykrywające przeciwwskazania do podania żywej szczepionki przeciw gruźlicy, rodzice są zobligowani do zaszczepienia dzieci jeszcze przed otrzymaniem wyników. Przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej oraz Główny Inspektorat Sanitarny wskazują, że błąd w założeniach programu może prowadzić do dalszego spadku zaufania do szczepień ochronnych.

Szczepienia
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany wprowadziło Ministerstwo Zdrowia w szczepieniach na gruźlicę.
  • Dlaczego rodzice muszą szczepić dzieci przed poznaniem wyników badania.
  • Które dzieci dotyczą przeciwwskazania do szczepienia na gruźlicę.
  • Dlaczego część rodziców rezygnuje ze szczepienia dzieci przeciw gruźlicy.

Chaos w szczepieniach przeciwko gruźlicy

Prawdziwy chaos rozpętał się w sprawie szczepień noworodków przeciwko gruźlicy. To efekt zmian wprowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia - chodzi o badanie, które wykrywa przeciwwskazania do szczepienia. Problem w tym, że zanim rodzice otrzymają wynik takiego badania, i tak muszą dziecko zaszczepić. 

- Postawiono rodziców przed taką dosyć dziwną sytuacją, bo nie każdy jest lekarzem i nie każdy będzie od razu rozumiał o co chodzi. Robimy badania, czy można pana dziecko zaszczepić, ale chcemy je od razu zaszczepić, bo ministerstwo wprowadziło badanie, ale kazało nie czekać na jego wynik - mówi Radiu ZET dr.  Jakub Kosikowski rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.

Sprawa dotyczy "kilku dzieci rocznie"

Wyjaśnia jednocześnie, że "wrodzony ciężki niedobór odporności dotyczy kilku dzieci rocznie w Polsce". - W przypadku jej wystąpienia, przeciwwskazane jest szczepienie żywe - wyjaśnia. Potwierdza to również szef GIS Paweł Grzesiowski, który w rozmowie z Radiem ZET mówi, że pozytywny wynik testu to 'absolutna rzadkość". W przypadku wystąpienia takiej sytuacji, dziecko natychmiast zostaje objęte leczeniem. 

Redakcja poleca

GIS szacuje jednocześnie, że w części oddziałów położniczych już nawet połowa rodziców może nie szczepić swoich dzieci. - To efekt błędu w samym założeniu tego programu. Powinno być to lepiej przygotowane, zwłaszcza w sytuacji, gdy spada zaufanie do szczepień - dodaje Jakub Kosikowski. 

Ze wstępnej analizy kart szczepień, o której GIS informował Radio ZET jesienią, wynika, że średnio w kraju poziom zaszczepienia na gruźlicę to 96 procent.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET