Chaos w polskim mieście. Powołano sztab kryzysowy
Poważna awaria sygnalizacji świetlnej sparaliżowała Łódź. Utrudnienia w tym mieście występują już od poniedziałku. Sygnalizatory zostały tymczasowo przełączone w tryb stałoczasowy. Miasto wydało najnowszy komunikat w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny awarii sygnalizacji świetlnej w Łodzi.
- Co obecnie robią miejskie służby, aby naprawić awarię.
- Który tryb działania sygnalizacji obowiązuje obecnie w Łodzi.
Awaria sygnalizacji świetlnej w Łodzi. Miasto sparaliżowane
Od poniedziałku na najważniejszych skrzyżowaniach w Łodzi trwają utrudnienia z powodu awarii sygnalizacji świetlnej. Pierwsze problemy zaczęły pojawiać się z samego rana. Później tworzyły się coraz większe korki i utrudnienia - sygnalizacja działała bowiem tylko w trybie awaryjnym (żółty pulsujący). Wiceprezydent miasta Tomasz Piotrowski, cytowany przez tulodz.pl, informował, że do awarii doszło, ponieważ "padł serwer". We wtorek po godzinie 15:00 miasto wydało najnowszy komunikat w tej sprawie.
"Sygnalizacja działa, jednak w trosce o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego wszystkie miejskie sygnalizatory zostały tymczasowo przełączone w tzw. tryb stałoczasowy. Może to powodować utrudnienia w ruchu i wydłużenie czasu przejazdu" - poinformowano. Nad usunięciem awarii pracują służby miejskie, w tym Wydział Informatyki oraz Centrum Sterowania Ruchem intensywnie. "Powołany został sztab kryzysowy, a miasto pozostaje w stałym kontakcie z odpowiednimi jednostkami" - dodano w komunikacie.
W dalszej części wpisu władze miejskie podkreśliły, że na obecnym etapie wykluczony został atak hakerski i udział osób trzecich. Gdy system będzie w pełni sprawny, sygnalizacja zostanie ponownie przełączona na tryb automatycznego sterowania. "Apelujemy do kierowców, pieszych oraz rowerzystów o zachowanie szczególnej ostrożności - zwłaszcza w rejonie skrzyżowań oraz przejść dla pieszych" - dodaje miasto Łódź.
Źródło: Radio ZET/tulodz.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET