`

Chcą kupić wóz za pieniądze z butelek. Akcja strażaków przyciągnęła złodziei

2 min. czytania
09.09.2026 11:50
Obserwuj nas na Google

Zamiast pomagać, okradają strażaków. Ochotnicy z Żabiec zbierają miliony butelek, by kupić wymarzony wóz, ale ich akcja przyciągnęła również osoby, które postanowiły zarobić kosztem jednostki.

OSP Żabce
fot. OSP Żabce

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak strażacy z Żabiec zamierzają kupić nowy wóz strażacki.
  • Dlaczego zbiórka prowadzona przez strażaków przyciąga złodziei.
  • Co motywuje strażaków do prowadzenia Operacji 4 miliony.
  • Jakie reakcje społeczne wywołała akcja strażaków z Żabiec.

Strażacy z Żabiec zbierają butelki, by kupić nowy wóz

O strażakach z miejscowości Żabce usłyszeliśmy na początku tegorocznych wakacji, gdy media zaczęły nagłaśniać prowadzoną przez nich „Operacją 4 miliony", w ramach której chcą zebrać 4 miliony opakowań kaucyjnych i w ten sposób kupić nowy wóz dla swojej jednostki OSP. 

Cała akcja odbiła się szerokim echem w mediach i na portalach społecznościowych. Niestety, przyciągnęła też osoby, które zamiast pomóc, zdecydowały się na szybki zarobek kosztem strażaków - mimo że straż pożarna wydaje się być najbardziej szanowaną służbą mundurową w Polsce. 

Kradzieże butelek i zniszczony kosz

Do sieci trafiły zdjęcia i nagrania, na których widać, jak specjalne pojemniki przeznaczone do zbiórki są okradane i niszczone, i to w biały dzień. Patryk Kurowski, wiceprezes i naczelnik OSP Żabce powiedział Radiu ZET, że do procederu dochodzi już od dłuższego czasu. 

- My też jesteśmy ludźmi i nie chcieliśmy nikomu robić pod górę. Kontaktowaliśmy się z policją i prosiliśmy o interwencję, nawet w formie pouczenia. No ale jeżeli to dzieje się w biały dzień, a te osoby nie mają żadnych obaw, to my musimy powiedzieć dość. Kulminacyjnym momentem było zniszczenie tego kosza. Bo tak jak pisaliśmy w poście, tu nie chodzi o te 20 czy 50 butelek, ale o to, że ludzie nam zaufali i chcą nam pomagać, a tu taka niemiła sytuacja - mówił. 

Redakcja poleca

Sprawa została zgłoszona na policję, trwa postępowanie. Patryk Kurowski zapewnia, że cała ta sytuacja nie złamie ducha strażaków z OSP Żabce. - To nie jest moment na załamywanie się, chcemy osiągnąć swój cel. Akcja trwa - powiedział. 

„Chcemy zrobić coś własnymi siłami"

Zapytaliśmy też, skąd pomysł na taką zbiórkę i czy pieniędzy na tak ważny cel, jak zakup wozu strażackiego, nie można uzyskać ze środków publicznych. - To nie jest takie trudne, ale ja w tym miejscu zapytam: Czemu nie możemy spróbować zrobić tego własnymi siłami - odpowiedział Patryk Kurowski. 

- To jest jak z zawodami strażackimi. W tym roku, po raz pierwszy w historii naszej jednostki, zajęliśmy pierwsze miejsca na szczeblach gminnym i powiatowym. Chcemy pokazać, że można coś zrobić własnymi siłami, bo taki sukces smakuje najlepiej - dodał. 

- Właśnie dlatego pomysł na butelki kaucyjne. Zwłaszcza, że dużo osób wyrzuca te opakowania. Nie chce im się stać przy tych butelkomatach. Dlaczego my nie możemy wykorzystać tego w szczytnym celu i odciążyć w ten sposób nasze samorządy, które od samego początku nam pomagają i są z nami - powiedział.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET