Chciała sprzedać książki, straciła 4 tysiące. Policja alarmuje: nigdy tego nie rób
Policja ostrzega przed nowym rodzajem oszustwa: chodzi o popularne serwisy sprzedażowe, z których bardzo chętnie korzystają Polacy. Wystarczy niewielki błąd, by stracić sporo pieniędzy. W ostatnich dniach funkcjonariusze w Siedlcach i w Świdnicy otrzymali zgłoszenia od dwóch kobiet, które zostały oszukane w ten sposób.
Policja apeluje o czujność. Można stracić kilka tysięcy złotych
Oszuści znajdują coraz ciekawsze sposoby, by zdobyć pieniądze. Szczególną ostrożność należy zachować w internecie, również na “znanych” stronach internetowych z lokalnymi ogłoszeniami. Specjalny apel w tej sprawie opublikowała świdnicka komenda, na którą zgłosiła się oszukana 30-latka. Kobieta na jednym z portali ogłoszeniowych wystawiła na sprzedaż komplet książek za kwotę 330 złotych, na który znalazła się chętna osoba. W sprawie przedmiotu napisała do 30-latki na jednym z popularnych komunikatorów, a nie na platformie sprzedażowej.
30-latka wyraziła zgodę na wszystkie warunki kupującej, a następnie otworzyła przesłany przez nią link. Kobieta, uzupełniając dane, nic nie podejrzewała: strona do złudzenia przypominała oficjalną witrynę popularnej firmy kurierskiej. Następnie została skierowana na stronę bankowości internetowej, gdzie podała wszystkie wrażliwe dane. Jednocześnie do 30-latki zadzwonił telefon. Mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku, dopytywał, czy weryfikacja się powiodła.
Mężczyzna poinformował, że przełączy do działu technicznego, ale po chwili sam ponownie odezwał się w słuchawce. 30-latka wówczas zrozumiała, że to oszustwo... rozłączyła się oraz wylogowała z bankowości internetowej. Ale oszuści zdążyli już wykonać transakcje na jej koncie, przelewając z niego ponad 2 tysiące złotych.
Podobna sytuacja miała miejsce jakiś czas temu w Siedlcach, gdzie 41-letnia mieszkanka Siedlec wystawiła na sprzedaż na jednym z portali ogłoszeniowych książki swojego syna. Od razu dostała informację, że ktoś dokonał ich zakupu. W wiadomości otrzymała link i instrukcję, jak ma postępować, by otrzymać pieniądze na dokonaną sprzedaż.
„Postępowała zgodnie z wytycznymi i weszła w przesłany link, za pośrednictwem którego zalogowała się do swojej bankowości internetowej. Ładowanie strony trwało kilka minut i kobieta w tym czasie nic nie mogła zrobić.
Po dłuższej chwili, gdy w końcu udało jej się zalogować na konto, zobaczyła, że nie zgadza się saldo, ponieważ ktoś dokonał przelewu na kwotę 4,5 tysiąca złotych bez jej wiedzy i zgody” – informuje komisarz Ewelina Radomyska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.
Jak zachować bezpieczeństwo w sieci? Policja alarmuje: tego nie rób nigdy!
Policja przypomina, by podczas transakcji internetowych zachować szczególną ostrożność i NIGDY nie klikać w linki niewiadomego pochodzenia. Wzbudzić czujność powinny linki, które przekierowują nas do logowania do banku: w ten sposób, gdy strona się wczytuje, oszuści dokonują transakcji w naszym imieniu.
Źródło: Radio ZET/policja.gov
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET