Chirurżka, adiunktka i sekretarzyni. W Gdańsku powstał słownik feminatywów
Czy można zostać sekretarzynią, adiunktką albo groomerką? Na Uniwersytecie Gdańskim opracowano obszerny słownik feminatywów. Jego autor przekonuje, że część form już zadomowiła się w języku, choć niektóre nadal budzą kontrowersje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wyzwania napotkał autor słownika feminatywów.
- Dlaczego powstał słownik feminatywów na Uniwersytecie Gdańskim.
- Które formy feminatywów są uznawane za problematyczne.
- Jak młodzi ludzie postrzegają i używają feminatywów.
Na gdańskich uczelniach powstał słownik feminatywów
Na Uniwersytecie Gdańskim powstał słownik feminatywów. Jego autorem jest prof. Zenon Lica, który dostał od rektora zadanie spisania i sklasyfikowania żeńskich odmian zawodów wykonywanych na gdańskich uczelniach lub tych wybieranych po ukończeniu na nich studiów.
- Stworzenie dziś słownika feminatywów, zwłaszcza przez mężczyznę, to jest prawdziwe wyzwanie. Moja przygoda z tym słownikiem zaczęła się od tego, że rektor wyznaczył mnie na pełnomocnika ds. wprowadzenia feminatywów na Uniwersytecie Gdańskim - mówi autor.
Trzeba przyznać, że słownik jest naprawdę obszerny, liczy bowiem ponad 430 stron. - Wszystkie zawarte tam formy istnieją już gdzieś w przestrzeni internetowej. Ja sięgałem właśnie do przeglądarek, do sieci, żeby znaleźć poświadczenie formy, którą podaje - wyjaśnia Zenon Lica.
Autor napotkał znaczące problemy
Autor mówi też, że nie wszystkie współczesne zawody da się odmienić na formę żeńską. Problemem są zwłaszcza te zapisywane w języku angielskim. - Ich nie da się w pełni przerobić, ale początek tak, jeśli ktoś jest np. zastępcą account executive managera, to możemy mówić o zastępczyni. Powstają też hybrydy, jeśli prowadzę psa do groomera, to mogę powiedzieć, że idę do groomerki - tłumaczy.
- Trudności pojawiają się też w przypadku zawodów jak sekretarka, którą pojmujemy jako osobę prowadzącą biuro. Z drugiej strony, gdybyśmy chcieli utworzyć od tego formę męską, to wyjdzie nam sekretarz, a to jest już coś zupełnie innego, stanie się dwuznaczne, bo sekretarz to osoba pełniąca funkcję kierownika biura w administracji. Skoro mamy już sekretarza, który jest w urzędzie gminy, to jak utworzyć od tego formę żeńską? Nie powiemy sekretarka, bo to by znaczyło, że ona wykonuje tylko prace biurowe. Tu już się tworzy więc nowa forma, sekretarzyni - mówi.
Kolejna przeszkoda to wymowa niektórych z feminatywów. Problematyczna może być chociażby chirurżka, architektka czy adiunktka. - To są te zbitki tk albo żk. Chociaż skoro my potrafimy mówić „Szczebrzeszyn", to czym jest dla nas adiunktka - ocenia prof. Lica.
Słownik to odpowiedź na potrzeby uczelni
Tłumaczy też, że słownik jest odpowiedzią na potrzeby uczelni. Jeszcze w 2024 roku rektorzy gdańskich uczelni wydali zarządzenia, które daje możliwość posługiwania się feminatywami w stopkach maili, wywieszkach przy drzwiach i nieoficjalnej korespondencji.
- Skoro tych form można używać, to panie chciały wiedzieć, jak to robić, czy mają je tworzyć same. Jeszcze zanim powstał słownik, zgłaszały się do mnie osoby, które pytały, czy mogą mówić o sobie, że są prorektorkami czy rektorkami. To jest oczywiście bardzo ładna forma - wyjaśnia.
Jak młodzi podchodzą do feminatywów
Prof. Lica mówi też, że tworząc słownik przeprowadził badanie, żeby sprawdzić, jak feminatywy funkcjonują wśród młodych ludzi. - Prawie 90 proc. z nich wie, co to są feminatywy i jak ich używać. Przyznają jednak, że nie będą mówić „pani profesorko", znaczący odsetek obstaje przy formie pani profesor - wynika z badań przeprowadzonych przez autora.
- Ja też jestem wśród tych zwolenników, bo tak po prostu zostałem wychowany, że dla mnie lepiej brzmi pani profesor. To jest chyba kwestia osłuchania. Jak to mówił śp. prof. Mańczak: „Kryterium frekwencji, czyli użycia, spowoduje, że coś się pojawi, nawet jeśli będzie nieprawidłowe" - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET