Ciało 33-latka leżało przed domem. Piotr S. odpowie nie tylko za zabójstwo
Prokuratura wyjaśnia sprawę zabójstwa w Kikole. W lutym przed jednym z domów znaleziono ciało 33-latka z ranami kłutymi. Podejrzanym jest 44-letni Piotr S., który usłyszał nie tylko zarzut zabójstwa. Jak udało nam się dowiedzieć, podczas zatrzymania miał grozić śmiercią policjantce. - Trwa postępowanie dowodowe. Mężczyzna pozostaje w areszcie - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie okoliczności doprowadziły do zabójstwa w Kikole.
- Dlaczego Piotr S. usłyszał zarzuty znieważenia funkcjonariusza.
- Co prokuratura oczekuje uzyskać z opinii biegłych.
- Jaka kara grozi Piotrowi S.
Zabójstwo w Kikole
Do zdarzenia doszło w lutym w Kikole (woj. kujawsko-pomorskie). Ciało 33-letniego mężczyzny z ranami kłutymi zostało znalezione na jednej z posesji. W sprawie zatrzymano 44-letniego Piotra S. Między mężczyznami miało dojść do kłótni, w konsekwencji której starszy z nich zadał drugiemu dwa ciosy nożem.
Piotr S. usłyszał zarzuty dotyczące zabójstwa, ale też znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. W pierwszym przypadku prokuratura czeka jeszcze na opinie biegłych, które mogą rzucić więcej światła na okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa.
- Zbierany jest materiał dowodowy. Oczekujemy na wyniki z przeprowadzonych badań z zakresu kryminalistyki, śladów porównawczych, biologicznych, analizy krwi - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
Piotr S. groził śmiercią policjantce
W przypadku pozostałych zarzutów mowa o sytuacji, do której doszło podczas zatrzymania. Udało nam się dowiedzieć, że Piotr S. miał grozić śmiercią policjantce. - Przy zatrzymaniu tego mężczyzny dopuścił się on naruszenia nietykalności, znieważenia i skierował groźby pozbawienia życia względem funkcjonariuszki, która dokonywała zatrzymania - wyjaśnia prok. Kręcicka. Z uwagi na dobro śledztwa nie zdradza jednak więcej szczegółów.
Piotr S. po zatrzymaniu nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Sąd zgodził się na tymczasowy areszt. Grozi mu co najmniej 10 lat więzienia, a w przypadku najsurowszej kary - dożywocie. - Trwa postępowanie dowodowe. Mężczyzna pozostaje w areszcie - dodaje rzeczniczka włocławskiej prokuratury.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET