Ciało niedaleko plaży w Gdańsku. "Huczy od plotek. To nie było przypadkowe zabójstwo"

3 min. czytania
03.02.2025 16:56
Obserwuj nas na Google

Policja zatrzymała trzy osoby ws. morderstwa w gdańskiej dzielnicy Brzeźno. W niedzielę rano znaleziono tam ciało starszego mężczyzny z obrażeniami głowy. W okolicy aż huczy od plotek. - To nie było przypadkowe zabójstwo - mówi Onetowi informator z prokuratury. A mieszkańcy okolicy, także w rozmowie z portalem, wciąż nie mogą uwierzyć w śmierć lubianego i szanowanego pana Józefa.

Policja
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie ilustracyjne)
  • Policja zatrzymała trzy osoby ws. morderstwa w gdańskiej dzielnicy Brzeźno
  • W niedzielę rano znaleziono tam ciało starszego mężczyzny z obrażeniami głowy
  • W okolicy aż huczy od plotek. - To nie było przypadkowe zabójstwo - mówi Onetowi informator z prokuratury

Gdańsk. Morderstwo w dzielnicy Brzeźno, zatrzymano trzy osoby

Gdańskiem wstrząsnęła zbrodnia, do której doszło w ostatnią niedzielę na ul. Młodzieży Polskiej w dzielnicy Brzeźno (bardzo blisko plaży i Bałtyku). Policja otrzymała ok. godz. 6:30 zgłoszenie o szarpaninie między kilkorgiem ludzi. Gdy mundurowi dotarli na miejsce, znaleźli tam zwłoki starszego mężczyzny z obrażeniami głowy. Jeszcze tego samego dnia zatrzymane zostały w tej sprawie trzy osoby - dwóch mężczyzn i kobieta.

Prokuratura nie chce zdradzać szczegółów śledztwa. Wiadomo jedynie, że w poniedziałek odbyła się sekcja zwłok mężczyzny. A na miejscu pod nadzorem prokuratora wciąż pracują funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej, biegły z zakresu medycyny sądowej oraz technik kryminalistyki.

Pan Józef zginął ok. 200 metrów od domu, blisko plaży. Co mówią sąsiedzi?

Nowe wątki na temat zabójstwa publikuje Onet. Z ustaleń dziennikarzy - na podstawie rozmów z mieszańcami okolicy, a także przedstawicielami prokuratury - wynika, że "to nie było przypadkowe zabójstwo". "W dzielnicy huczy od plotek, że ofiara napadu dobrze znała napastników, bo w zdarzeniu był zamieszany też ktoś z rodziny" - czytamy w artykule. Wiadomo, że nieżyjący 78-latek mieszkał w budynku znajdującym się ok. 200 metrów od miejsca, w którym zginął.

Redakcja poleca

Pan Józef - bo tak miał na imię 78-latek, który padł ofiarą morderstwa - miał w okolicy bardzo dobrą reputację. - Dbał o ogródek, lubił wędkować. Kilka lat temu zmarła mu żona, jakoś w zeszłym roku wprowadziła się do niego wnuczka. W niedzielę rano zawsze szedł do kościoła na mszę na 6:30 - mówił Onetowi jego sąsiad. Inna osoba dodaje, że był "strasznie miłym facetem".

Jeszcze inny z rozmówców portalu - także sąsiad - choć podkreślił, że pan Józef był aktywny i "na chodzie", to zwrócił także uwagę na jego wiek, który - jego zdaniem - podważa hipotezę o celowym wdaniu się w bójkę z przypadkowymi napastnikami. - Jednak swoje lata miał. Po lekarzach chodził, był schorowany. Gdy słyszę, że tam doszło do jakiejś szarpaniny, to mi się wierzyć nie chce. Jak on miał się bronić? - pytał.

Gdańsk. Zatrzymano trzy osoby. "19-latek zaatakował tłuczkiem do mięsa"

A co z zatrzymanymi ws. tragedii? Jak ustalił trójmiejski reporter Radia ZET Maciej Bąk, bezpośrednim sprawcą jest najprawdopodobniej 19-latek, który zaatakował mężczyznę tłuczkiem do mięsa. Ma on usłyszeć zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Drugi z mężczyzn najpewniej stał na czatach, z kolei kobieta, która ma zostać przesłuchana we wtorek, może odpowiedzieć za podżeganie do zabójstwa. Śledczy mówią, że wygląda to na uprzednio zaplanowaną zbrodnię. Dlaczego do niej doszło? To może się wyjaśnić już po rozmowie z podejrzanymi.

Źródło: Radio ZET/PAP/Onet/Maciej Bąk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET