Cios dla Kościoła, opublikowano dane. Coraz więcej Katolików z tego rezygnuje
Jak wynika z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny w Krakowie, coraz mniej krakowian decyduje się na zawarcie ślubu kościelnego. Większą popularnością z kolei cieszą się śluby cywilne. Zmiany te są częścią szerszego zjawiska obserwowanego w całej Polsce. - My z mężem również stwierdziliśmy, że ślub kościelny nie jest nam do niczego potrzebny - mówi portalowi RadioZET.pl pani Nikola, mieszkanka Krakowa.
- W 2024 roku Urząd Stanu Cywilnego w Krakowie zarejestrował 2044 małżeństwa cywilne, podczas gdy liczba ślubów konkordatowych wyniosła zaledwie 855
- Zmiany widoczne w Krakowie są częścią szerszego zjawiska obserwowanego w całej Polsce
- W rozmowie z portalem WP na ten temat wypowiedział się ksiądz Jacek Siepsiak. - Ludzie mają coraz mniejszą potrzebę "rejestrowania" swojego związku - stwierdził
Coraz mniej osób decyduje się na ślub kościelny
"W 2023 r. zarejestrowano 14,7 tys. małżeństw, tj. o 4,6% mniej niż rok wcześniej (w kraju - spadek o 6,4%).W miastach zawarto 7,6 tys. małżeństw, tj. o 8,0% więcej niż na wsi. Współczynnik małżeństw na tysiąc ludności wyniósł 4,3 (w kraju – 3,9), przy czym w miastach 4,6, a na wsi 4,0. Najwięcej małżeństw na tysiąc ludności zawarto w Krakowie (5,8), a najmniej w powiecie miechowskim (3,0)" - czytamy w raporcie Urzędu Statystycznego w Krakowie, który odnosi się do całego województwa małopolskiego.
Z kolei, jak podaje lokalny serwis krknews.pl, w 2024 roku Urząd Stanu Cywilnego w Krakowie zarejestrował 2044 małżeństwa cywilne, podczas gdy liczba ślubów konkordatowych wyniosła zaledwie 855. To znaczny spadek w porównaniu z rokiem 2023, kiedy to ponad tysiąc par zdecydowało się na zawarcie małżeństwa w kościele. Różnica jest jeszcze większa, jeśli cofniemy się kilka lat wstecz. Przykładowo, w 2021 roku liczby te wynosiły odpowiednio 1807 i 1345. Na całą tę sytuację istotny wpływ miała między innymi pandemia COVID-19. Wówczas ograniczona była organizacja hucznych wesel, jednocześnie coraz więcej osób - zwłaszcza młodych - zdążyło zmienić swoje podejście do sposobu formalizowania związku małżeńskiego.
"Ślub kościelny nie jest nam potrzebny"
Zmiany widoczne w Krakowie są częścią szerszego zjawiska obserwowanego w całej Polsce. - To da się zauważyć, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Patrząc na moich znajomych w wieku 25-30 lat, to zainteresowanie ślubem kościelnym jest naprawdę maleńkie. Mam może dwie lub trzy znajome z małych miejscowości, które brały taki ślub, ale to było bardziej pod naciskiem rodziny, bo "co ludzie powiedzą". Wydaje mi się, że kiedyś to była też kwestia jakiejś tradycji; białej sukni, hucznej ceremonii. Teraz to się zmienia. My z mężem również stwierdziliśmy, że ślub kościelny nie jest nam do niczego potrzebny. Właściwie samo małżeństwo to też "tylko papierek" i nie zmieniło zbyt wiele w naszym życiu, niektórzy chyba trochę zbyt poważnie do tego podchodzą - mówi nam 28-letnia Nikola, mieszkanka Krakowa.
Trend, który wyraźnie pokazuje spadek zainteresowania sakramentem małżeństwa, dostrzegają również duchowni. W rozmowie z portalem WP wypowiedział się na ten temat ksiądz Jacek Siepsiak. - Ludzie mają coraz mniejszą potrzebę "rejestrowania" swojego związku, czy to w Kościele, czy w urzędzie stanu cywilnego. Ogólny kryzys związany z instytucją małżeństwa wpływa na zmniejszającą się liczbę małżeństw sakramentalnych - stwierdził duchowny. - Pierwszą kwestią jest spadek praktyk religijnych. Wiele młodych osób przestało chodzić do kościoła i odczuwać potrzebę zawierania małżeństw kościelnych. Częściowo jest to związane z trudnością uzyskania ewentualnego rozwodu. Łatwiej jest uzyskać rozwód świecki niż kościelne unieważnienie małżeństwa. Z procedurą kościelną jest więcej "roboty", a ludzie właśnie tego się boją - że ich małżeństwo stanie się nierozerwalne - dodał.
Źródło: Radio ZET/Krknews.pl/WP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET