Co trzecia kura w Polsce poza klatką. „Coraz większe tempo zmian”
Stowarzyszenie Otwarte Klatki opublikowało najnowszy raport dotyczący chowu klatkowego. Według dokumentu 1/3 znoszących jajka kur jest utrzymywana w systemach innych niż klatkowy. Prawie połowa firm, które wcześniej podjęły zobowiązanie w sprawie zaprzestania sprzedaży takich jaj, wywiązała się ze złożonej obietnicy.
- Stowarzyszenie Otwarte Klatki opublikowało nowy raport dotyczący chowu klatkowego.
- Zjawisko spadło od 2014 r. o ponad 20 punktów procentowych.
- Rezygnację ze sprzedaży jaj klatkowych do końca 2025 r. zapowiedziało ponad 170 firm.
Jaja z chowu klatkowego coraz mniej popularne w produkcji? Znaczący spadek
Chów klatkowy od lat stanowi temat poruszany przez aktywistów i organizacje zajmujące się ekologią oraz prawami zwierząt. Stan tego zjawiska w Polsce od lat monitoruje Stowarzyszenie Otwarte Klatki, które cyklicznie przygotowuje raporty i zestawienia. Z najnowszych danych wynika, że co trzecia kura w kraju jest utrzymywana w systemach alternatywnych do klatkowego. „Udział chowu klatkowego w Polsce spadł od 2014 r. o ponad 20 punktów procentowych” – przekazano.
Polska jest jednym z największych producentów jaj w Unii Europejskiej. Zajmuje też drugie (po Holandii) miejsce wśród unijnych eksporterów produktu. „Zagraniczny handel polskimi jajami jest wart ok. 471 milionów euro i obejmuje ok. 238,5 tys. ton, co stanowi ok. 40% całej produkcji” – można przeczytać w komunikacie Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Ponad 170 firm skończy z jajami klatkowymi. „Standardy dla całej branży”
Organizacja podkreśliła, że szczególnie istotny wpływ na krajowe statystyki mają przedsiębiorstwa, które zrezygnowały ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego. Zakończenie praktyki do końca 2025 r. zapowiedziało ponad 170 firm. Do tej pory 47% wdrożyło decyzję w życie, inne kontynuują w tej kwestii działania. „W tym roku Lidl, Intermarche, Auchan i Stokrotka transparentnie poinformowały o procentowym udziale jaj klatkowych wciąż dostępnych w sprzedaży, a Dino i Topaz publicznie zadeklarowały, że kontynuują proces wdrażania założeń deklaracji w życie” – czytamy w raporcie. W poprzednich latach świeże jaja z chowu klatkowego wycofały duże sieci, takie jak Biedronka, Kaufland, Netto, Żabka, Frisco i Makro; niedawno do tego grona dołączyły Carrefour i FRAC.
Odnotowano również, że od 2024 r. w gotowych produktach marki własnej w Kauflandzie, Auchanie, Lidlu i Żabce nie można uświadczyć już takich składników. Obecnie nad wprowadzeniem polityki w tym zakresie pracują nad tym też Netto, Intermarche, Stokrotka, Aldi, Dino czy Carrefour.
Paweł Rawicki, prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki, nazywa przedsiębiorstwa eliminujące jaja klatkowe „wyznaczającymi standardy dla całej branży”. - Obserwujemy coraz większe tempo zmian i liczymy, że w tym roku udział chowu klatkowego spadnie jeszcze bardziej – dodaje.
Nie bez znaczenia są też oczekiwania konsumentów. Menadżerka ds. zmian rynkowych w Otwartych Klatkach Maria Madej mówi: - Polacy coraz bardziej świadomie podchodzą do swoich wyborów zakupowych i oczekują, że produkty będą powstawać z poszanowaniem dobrostanu zwierząt. Specjalistka wyjaśnia też, że jaja z chowu klatkowego powoli przestają wykazywać wyłącznie nacechowanie etyczne, a zaczynają być postrzegane jako standard rynkowy.
Z kompletnym raportem „Wycofanie jaj z chowu klatkowego” można zapoznać się na oficjalnej stronie internetowej Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Źródło: Radio ZET/otwarteklatki.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET