Historia wilków poruszyła serca Polaków. "Wciąż powraca w to miejsce"
Niezwykle wzruszająca historia z udziałem dwóch wilków - Mroza i Trzynastki - wydarzyła się w Barlinku (woj. zachodniopomorskie). Mróz był monitorowany przez przyrodników ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk". Zwierzę ciągle wracało do jednego miejsca, w którym - jak okazało się po kontroli - leżała chora wilczyca. Niestety, nie udało się już uratować życia Trzynastki.
- Dorosły wilk Mróz, znaleziony w Puszczy Barlineckiej, został uratowany z wnyku przez Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" i po rehabilitacji powrócił na wolność
- Po uwolnieniu okazało się, że wilk wciąż odwiedza jedno miejsce w lesie. Przyrodnicy znaleźli tam ranną wilczycę - partnerkę Mroza
- Niestety Trzynastka - jak nazwano wilczycę - zmarła, najprawdopodobniej w wyniku zakażenia tężcem
Mróz został znaleziony we wnyku w Puszczy Barlineckiej
Mróz to dorosły wilk z okolic Puszczy Barlineckiej ( woj. zachodniopomorskie). 17 lutego tego roku Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" otrzymało zgłoszenie, że zwierzę zostało znalezione we wnyku. "Wszystko wskazywało na to, że zwierzę spędziło we wnyku co najmniej kilka dni. Pętla mocno zacisnęła się na jego podbrzuszu, uciskając organy wewnętrzne, a wilk był wyczerpany. Konieczne było jego przewiezienie do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Mysikrólik w Bielsku-Białej" - tłumaczy Stowarzyszenie dla Natury "Wilk".
Na szczęście Mróz nie odniósł poważnych obrażeń wewnętrznych i po okresie rekonwalescencji powrócił do Puszczy Barlineckiej. Kiedy wydawało się, że to już koniec historii z udziałem wilka, przyrodnicy zauważyli na monitoringu, że Mróz regularnie powraca w jedno miejsce. "Regularnie sprawdzaliśmy dane z jego obroży i zaskoczyła nas jego niewielka mobilność, którą złożyliśmy na kark dotkliwych urazów po wnyku. Prawda okazała się jednak inna" - czytamy we wpisie stowarzyszenia.
Mróz i Trzynastka - wzruszająca historia wilków z Pomorza Zachodniego
13 marca do stowarzyszenia dotarło wezwanie o chorym wilku znajdującym się w miejscu, do którego udawał się Mróz. Przyrodnicy natychmiast udali się na wskazany teren, gdzie odnaleźli ranne zwierzę. "Na miejscu, okazało się, że chorym wilkiem jest młoda wilczyca, prawdopodobnie w rui. Miała paskudnie uszkodzoną w nadgarstku łapę, wskazującą na to, że dwa-trzy tygodnie wcześniej miała jakiś wypadek. Leżała na ziemi nieruchomo, mocno wyprężona, a jej ciałem co jakiś czas wstrząsały fale skurczy" - relacjonują przyrodnicy.
Niestety Trzynastka - jak nazwano wilczycę - nie przeżyła. Najprawdopodobniej ranne zwierzę zakaziło się laseczką tężca. Dane z obroży Mroza wskazują na to, że wilk wciąż powraca w miejsce, w którym znaleziono Trzynastkę. "Mróz powracał kilka razy w miejsce, skąd ją zabraliśmy. Pomimo, że chodzi coraz dalej, powraca tam nadal (...) To nie pierwszy raz, gdy podczas badań, dzięki zastosowaniu nowoczesnych technik badawczych, takich jak telemetria czy fotopułapki, jesteśmy świadkami ogromnej więzi, jaka łączy pary rodzicielskie wilków" - tłumaczy stowarzyszenie.
Źródło: Radio ZET/ Stowarzyszenie dla Natury "Wilk"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET