Co robią pszczoły, gdy nikt nie patrzy? Zobacz ich sekretne życie
Na dachu jednego z budynków Politechniki Poznańskiej zamieszkały trzy pszczele rodziny. Dzięki systemowi kamer i czujników naukowcy mogą badać zachowanie owadów, a internauci przez całą dobę podglądać życie ula online.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak funkcjonują pszczele rodziny na dachu Politechniki Poznańskiej.
- Dlaczego pszczoły zalepiają wejścia do ula, tworząc tzw. brodę.
- Co można zobaczyć dzięki kamerom zamontowanym w ulach na uczelni.
- Które momenty warto uchwycić podczas transmisji online z uli.
Poznań. Naukowcy badają życie pszczół
Naukowcy z Politechniki Poznańskiej badają sekretne życie pszczół. Na dachu jednego z budynków należących do uczelni stanęły trzy ule, które stały się domem dla trzech pszczelich rodzin.
Poznań. Ule na dachu politechniki
- Chcemy pokazać, jak one żyją, jak funkcjonują. Wiem, że jeden z doktorów na uczelni już się tym mocno zainteresował i tworzy na tej bazie swój własny projekt - powiedział w rozmowie z Radiem ZET Marcin Skrzyszewski, informatyk, a zarazem opiekun pszczół.
Transmisja online dostępna dla każdego
Projekt uczelni to nie tylko badania. W ulach zamontowano specjalny system kamer i czujników, dzięki którym każdy może w dowolnym momencie zobaczyć, co robią te małe i pracowite owady. Transmisja online dostępna jest na stronie Politechniki Poznańskiej.
- Ja sam, dzięki tym kamerom, dużo się już nauczyłem. Jako ich opiekun muszę często do nich zaglądać. Pamiętam sytuację, gdy zauważyłem, że one zaczęły zalepiać wejście do ula, tworzyć jakiś dziwny kokon - mówił Marcin Skrzyszewski.
- Wszedłem na stronę, żeby sprawdzić dane. Okazało się, że w ulu jest bardzo wysoka temperatura, a pszczoły stworzyły tzw. brodę pszczelą. Zalepiają wtedy wszystkie wejścia do ula i w ten sposób się chłodzą - dodał.
Kamery pomagają także ekspertom
Dzięki zamontowanym w ulu kamerom można zobaczyć, jak wygląda życie pszczelej rodziny od środka. - Pomyśleliśmy, że jedną z kamer umieścimy w magazynie miodu. Okazało się, że te pszczoły są bardzo medialne i cały czas chcą się pokazywać - powiedział opiekun uli.
Czujniki i kamery w ulach
- Polecam zobaczyć to samemu, bo to naprawdę świetnie wygląda. Zwłaszcza, jeśli trafimy na moment, gdy pszczoły się rozejdą. To jest piękny widok, dosłownie wąwóz kończący się w czerni, a na bokach miód. Czasami jednak, żeby to zobaczyć, trzeba posiedzieć i cierpliwie poczekać - dodał.
Pszczół dogląda oczywiście nie tylko Marcin Skrzyszewski, ale również dyplomowany pszczelarz, dla którego kamery również są sporym ułatwieniem. - On jest na miejscu raz na tydzień lub dwa tygodnie, ale często zagląda na naszą stronę, żeby sprawdzić, czy w ulach wszystko jest w porządku - mówił Radiu ZET badacz z Politechniki Poznańskiej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET