`

Co wydarzyło się w Krakowie? Oto dokładny przebieg zdarzeń przed tragedią na komisariacie

2 min. czytania
04.12.2024 10:05
Obserwuj nas na Google

W środę rano w Krakowie w trakcie doprowadzania na przesłuchanie 23-latek, który był skuty kajdankami, wyrwał służbowy pistolet jednemu z funkcjonariuszy i zastrzelił się z wykradzionej broni. W szpitalu zmarła 23-letnia kobieta, znajoma zatrzymanego mężczyzny. Reporter Radia ZET Przemek Taranek ustalił dokładny przebieg tych tragicznych zdarzeń, których początek miał miejsce dzień wcześniej.

Tragedia w Krakowie. Śmierć na komisariacie
fot. Albin Marciniak/East News

Tragedia w Krakowie. Policjanci siłowo weszli do mieszkania

Jak dowiedział się reporter Radia ZET Przemek Taranek, we wtorek około godziny 23:00 na numer alarmowy zadzwoniła kobieta z prośbą o interwencję w jednej z kamienic przy ulicy Św. Wawrzyńca w Krakowie. Mieszkała tam jej znajoma, z której mieszkania dochodziły odgłosy kłótni.

Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, nie mogli dostać się do mieszkania. Dlatego, z pomocą straży pożarnej, weszli do mieszkania siłowo. Tam znaleźli ranną 24-latkę oraz jej znajomego, który według rzeczniczki Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyny Cisło, był już po próbie samobójczej.

Redakcja poleca

- Poszkodowana kobieta trafiła do jednego z krakowskich szpitali. Niestety, otrzymaliśmy informację, że około godziny 2:00 w nocy kobieta zmarła. Natomiast mężczyzna został przetransportowany na Komisariat Policji I w Krakowie przy ulicy Szerokiej, gdzie rozpoczęły się czynności z jego udziałem – przekazała w rozmowie z Radiem ZET podinsp. Cisło. Jak dodała, na miejscu przeprowadzono również oględziny przy udziale prokuratora.

Śmierć na komisariacie. 23-latek był w kajdankach

Dalsza część dramatu rozegrała się już na komisariacie przy ul. Szerokiej. - Przed godziną 6.00, w trakcie dalszych czynności, mężczyzna wyrwał broń policjantowi i popełnił samobójstwo – przekazała rzeczniczka KWP w Krakowie. Potwierdziła, że na komisariacie również pracuje grupa oględzinowa pod nadzorem prokuratora, która ma ustalić okoliczności, w jakich doszło do tego zdarzenia. - Wszystkie okoliczności tego zdarzenia będą oczywiście bardzo skrupulatnie wyjaśniane przez Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej – zapewniła podinsp. Cisło.

W mediach pojawiały się informacje, że 23-latek zabarykadował się w jednym z pomieszczeń komisariatu, jednak rzeczniczka KWP częściowo zdementowała te doniesienia. - On był skuty, więc trudno się samemu zabarykadować. My go tutaj odcięliśmy po prostu od reszty pomieszczeń – powiedziała w rozmowie z Radiem ZET.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych, potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc w kryzysie psychicznym. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer alarmowy 112.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET