Co z referendum w Krakowie? Zakończyło się liczenie podpisów
Krakowscy inicjatorzy referendum odwołującego prezydenta i Radę Miasta Krakowa zebrali wymaganą liczbę podpisów. Proces weryfikacji zakończono, a decyzja o referendum spodziewana jest wkrótce. Możliwe terminy to: 17, 24 lub 31 maja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były wyniki zbiórki podpisów w Krakowie.
- Dlaczego mieszkańcy chcą odwołać władze miasta.
- Kiedy może odbyć się referendum.
- Które partie wsparły inicjatywę w Krakowie.
Sukces inicjatorów referendum w Krakowie
Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz całej Rady Miasta ogłosili zakończenie liczenia podpisów. Zebrano ich ponad 134 000, z czego ponad 80 000 zostało zweryfikowanych jako ważne. Ten wynik znacznie przekracza wymagane 58 355. Jak wskazali organizatorzy na Facebooku, dzięki szybkiemu tempu zbierania głosów, akcja zakończyła się przed czasem. Głównym celem jest odwołanie obecnej władzy ze względu na niezadowolenie mieszkańców z jej działań.
Dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie Barbara Golanko poinformowała o zakończeniu procesu weryfikacji podpisów. Obecnie trwa analiza błędów i przygotowywane są raporty podsumowujące. Decyzja o ewentualnym przeprowadzeniu referendum ma być opublikowana po świętach wielkanocnych. Inicjatorzy szacują, że głosowanie może odbyć się 17, 24 lub 31 maja.
Opozycja włączyła się w zbiórkę podpisów
Choć początkowo zbiórka była przedstawiana jako akcja apolityczna, szybko dołączyli do niej politycy opozycji, w tym z PiS, Konfederacji i środowiska Łukasza Gibały. Pod wnioskiem podpisały się także osoby niezwiązane z polityką. W przypadku decyzji o referendum, odbędzie się ono w takich samych obwodach jak ostatnie wybory prezydenckie, a frekwencja musi wynosić co najmniej 60 proc z wyborów 2024 roku, czyli 158 555 w przypadku prezydenta i 179 792 rady miasta.
Przeciwnicy Miszalskiego zarzucają mu m.in. zadłużenie miasta, nepotyzm oraz niespełnienie obietnic wyborczych. Kontrowersje budzi także wprowadzenie Strefy Czystego Transportu oraz podwyżki opłat parkingowych. Miszalski odpiera zarzuty, podkreślając rosnące dochody miasta i inwestycje "blisko mieszkańców". W ostatnich wyborach uzyskał ponad 51 proc. poparcia, pokonując Łukasza Gibałę.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET