`

"Córka zauważyła, że obserwuje ją podejrzany chłopak". Później było tylko gorzej

2 min. czytania
26.10.2024 12:40
Obserwuj nas na Google

Pani Monika (imię zmienione), by przestrzec innych rodziców, postanowiła podzielić się pewną historią, która przytrafiła się w środę jej córce. Dziewczyna, czekając po szkole na autobus do domu, zauważyła, że obserwuje ją podejrzany chłopak. Na tym się jednak nie skończyło. - Ten mężczyzna szedł za nami pieszo do samego domu - opowiada pani Monika.

Wstrzącająca sytuacja w Wielkopolsce
fot. p. Monika

"Chcę opisać sytuację, która może zagrażać innym"

- Chcę opisać sytuację, która wydarzyła się mojej córce w Przemęcie (woj. wielkopolskie) i która może zagrażać innym - mówi pani Monika. Z jej relacji wynika, że do groźnego incydentu doszło w środę, gdy córka kobiety wracała ze szkoły. - Czekając po szkole na autobus do domu, córka zauważyła, że obserwuje ją podejrzany chłopak. Najpierw obserwował z samochodu, a potem znalazł się w pobliżu. Kiedy córka wsiadła do autobusu, zauważyła, że on również wrócił do swojego samochodu i jechał cały czas za autobusem - relacjonuje pani Monika. Wystraszona dziewczyna niezwłocznie poinformowała o całej sprawie swoją matkę, pisząc do niej SMS-a. - Poszłam odebrać ją z autobusu. Kiedy się spotkaliśmy, zobaczyłam, że ten samochód stał na początku ulicy, a mężczyzna szedł za nami pieszo do samego domu. Potem wrócił do samochodu i pojechał ulicą - opowiada. 

Apel do rodziców: "Porozmawiajcie ze swoimi dziećmi"

Pani Monika - jak twierdzi - podzieliła się tą historią po to, by uświadomić innych rodziców o możliwych zagrożeniach. - Zgłosiliśmy tę sprawę na policję. Apeluję do innych rodziców - porozmawiajcie ze swoimi dziećmi, aby były bardzo ostrożne. Żeby zwracały uwagę na ludzi wokół siebie i na samochody - dodaje. Z prośbą o komentarz w tej sprawie portal RadioZET.pl zwrócił się do przedstawicieli Posterunku Policji w Przemęcie oraz do oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie. Na razie czekamy na odpowiedź. 

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET