Częstochowa: Brutalna napaść w bloku. Zatrzymano pięć osób
Częstochowska policja zatrzymała pięć osób podejrzanych o brutalną napaść w jednym z bloków. Agresorzy wtargnęli do mieszkania 40-letniego mężczyzny i zadali mu liczne rany kłute. Ofiara przeszła operację, a jej stan jest stabilny. Śledczy, pod nadzorem prokuratury, ustalają teraz rolę poszczególnych osób w tym zdarzeniu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do napaści na 40-latka w Częstochowie.
- Które osoby zostały zatrzymane w związku z napaścią.
- Co wiadomo o stanie zdrowia ofiary po napaści.
- Dlaczego nadal trwają działania śledcze i kolejne zatrzymania.
Napaść w Częstochowie. Zatrzymano podejrzanych
Policja zatrzymała podejrzanych o brutalną napaść w Częstochowie. Do ataku doszło w sobotę wieczorem w jednym z bloków. Obława za sprawcami trwała przez całą niedzielę. Ofiara to 40-letni mężczyzna - do szpitala trafił w ciężkim stanie. Wiadomo, że jest już po operacji, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do sprawy zatrzymano w sumie pięć osób. - Czterech mężczyzn i kobietę - mówi Radiu ZET podkomisarz Barbara Poznańska z częstochowskiej komendy. Na ten moment nie sposób mówić o szczegółach. Sprawa jest na wczesnym etapie i jest prowadzona pod nadzorem prokuratury.
Sami zatrzymani nie usłyszeli jeszcze zarzutów. Policja nie potwierdza też, czy wszyscy brali udział w napaści i jakie były ich role. W komunikacie na stronie policji możemy przeczytać, że zatrzymani to mężczyźni w wieku od 18 do 26 lat oraz 22-letnia kobieta. "Wszyscy trafili do policyjnego aresztu. Czynności w tej sprawie trwają. Zatrzymani wkrótce zostaną przesłuchani, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań" - podaje częstochowska policja.
Atak na 40-latka w Częstochowie. Działania policji na miejscu
Z obecnych ustaleń wynika, że agresorzy wtargnęli do mieszkania swojej ofiary, gdzie zadali jej wiele ran kłutych. Oddalili się z miejsca napaści jeszcze przed pojawieniem się służb, które zaalarmowali zaniepokojeni sąsiedzi.
"Na miejscu przez kilka godzin pracowali częstochowscy śledczy oraz policyjny technik, którzy zabezpieczali ślady i gromadzili materiał dowodowy. Równocześnie policjanci rozpoczęli intensywne poszukiwania osób mogących mieć związek z tym zdarzeniem" - podaje policja.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET