`

Czy Mieszko R. był poczytalny? "Czas dla prawników się skończył. Czas na lekarzy”

2 min. czytania
09.05.2025 18:02
Obserwuj nas na Google

Mieszko R., podejrzany o brutalne zabójstwo na Uniwersytecie Warszawskim, spędzi trzy miesiące w areszcie – zdecydował Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Jak poinformował jego obrońca, adwokat Marcin Zaborowski, student trafi do zakładu psychiatrycznego, bo sąd miał poważne wątpliwości co do jego poczytalności.

fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Mieszka R.
  • Jakie stanowisko w sprawie poczytalności zajął adwokat podejrzanego.
  • Jakie dalsze kroki planuje prokuratura w sprawie badań psychiatrycznych.

Trzymiesięczny areszt dla Mieszka R. z uwagi na poczytalność sprawcy

Decyzję sądu przekazał adwokat Marcin Zaborowski. - Sąd zastosował areszt na okres trzech miesięcy, natomiast szczególnie istotne jest to, że będą to warunki izolacyjne w zakładzie psychiatrycznym – podkreślił obrońca. Dodał, że sąd miał poważne wątpliwości co do poczytalności jego klienta.

Adwokat zaznaczył, że od teraz kluczową rolę przejmą lekarze. - Czas dla prawników się skończył. Czas na lekarzy, żeby określili, w jakiej kondycji psychicznej, zarówno w momencie czynu, jak i teraz, jest nasz klient – powiedział. Wyjaśnił, że Mieszko R. będzie odbywał areszt w zakładzie psychiatrycznym przy areszcie tymczasowym.

Obrońca Mieszka R. liczy na kontrolę sądową i nowe ustalenia po trzech miesiącach

Adwokat Zaborowski wyraził nadzieję, że za trzy miesiące nastąpi kontrola sądowa i prokurator będzie wnioskował o przedłużenie aresztu. - Mam nadzieję, że będziemy wtedy dysponować szerszymi informacjami o tym, co się wydarzyło i dlaczego – dodał.

Redakcja poleca

Prokuratura Okręgowa poinformowała, że wyniki badań toksykologicznych nie wykazały obecności alkoholu ani substancji psychoaktywnych w organizmie podejrzanego.

Prokuratura: trzy miesiące aresztu dla Mieszka R. to czas na badania sądowo-psychiatryczne

Prokurator Kamil Kowalczyk z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście podkreślił, że prokuratura jest zadowolona z decyzji sądu. - Mając okres trzech miesięcy będziemy bardziej na spokojnie prowadzić czynności, bo jest ich nadal wiele do zrobienia. Najważniejsze są badania sądowo-psychiatryczne, od których zależy najwięcej, jeśli chodzi o losy sprawy i losy podejrzanego – zaznaczył.

Dodał, że trzy miesiące prawdopodobnie nie wystarczą na uzyskanie opinii i prokuratura będzie wnioskować o przedłużenie aresztu. Wyjaśnił, że na początku powołanych zostanie dwóch biegłych psychiatrów, którzy jednorazowo zbadają podejrzanego. Jeśli nie będą w stanie wydać opinii, będą wnioskować o obserwację sądowo-psychiatryczną w zamkniętym zakładzie.

- Choroba psychiczna, jeżeli podejrzany choruje psychicznie, nie oznacza od razu niepoczytalności. To wszystko okaże się na późniejszym etapie – podkreślił prokurator.

Atak siekierą na Uniwersytecie Warszawskim. Kobieta nie żyje, strażnik ranny

Do tragedii doszło w środę w budynku Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego. 22-letni student prawa zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni, która zamykała drzwi do audytorium. Kobieta nie przeżyła ataku i zmarła na miejscu. Na pomoc ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik zadał dotkliwe rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala. W czwartek jego stan się poprawił i obecnie nie ma zagrożenia życia.

Podejrzany został zatrzymany. W akcji uczestniczył funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który udzielił wsparcia pracownikom straży i pierwszej pomocy rannemu. SOP znajdowała się na kampusie, ponieważ w innym miejscu odbywał się wykład ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET