Kolejna wpadka Dariusza Wieczorka. Minister przekazał nieprawdziwe oświadczenie majątkowe
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek nie wpisał w oświadczeniu majątkowym dwuhektarowej działki oraz wartego kilkadziesiąt tysięcy złotych miejsca garażowego - donosi w poniedziałek Wirtualna Polska.
- Dariusz Wieczorek nie wpisał w oświadczeniu majątkowym dwóch istotnych składników - działki i wysoko wycenionego miejsca parkingowego
- Minister nauki tłumaczy, że się pomylił i myślał, że skoro już kiedyś wpisał te pozycje do oświadczenia, to nie musi tego robić w najnowszym wykazie
- To kolejna wpadka Dariusza Wieczorka, który niedawno ujawnił dane sygnalistki na Uniwersytecie Szczecińskim
Dariusz Wieczorek z błędnym oświadczeniem majątkowym
Dariusz Wieczorek złożył nieprawdziwe oświadczenie majątkowe, a teraz tłumaczy się pomyłką oraz tym, że miejsce garażowe wpisał w poprzednim oświadczeniu. "Myślał, że w najnowszym już nie musi" - opisuje w poniedziałek Wirtualna Polska. Minister nauki jest jednym z najbogatszych polskich parlamentarzystów. Ma - wspólnie z małżonką - dom na dużej działce, dwa gospodarstwa rolne, dom letniskowy oraz cztery mieszkania.
Jak opisuje portal, w najnowszym oświadczeniu majątkowym - złożonym marszałkowi Sejmu 25 kwietnia 2024 roku - Wieczorek zapomniał o niektórych składnikach majątku. Nie zawarł wartego ok. 30 tys. zł miejsca garażowego oraz dwuhektarowej działki wartej kilkadziesiąt tys. zł.
"Wszystko wskazuje na to, że minister nauki nie chciał ukryć majątku, lecz po prostu nie wypełnił poprawnie oświadczenia, bo pomyliły mu się jednostki miary" - pisze WP, cytując słowa prawnika, że nie powinno to stanowić okoliczności łagodzącej, bo gdy każdy inny obywatel się pomyli się, wypełniając dokument przesyłany np. urzędowi skarbowemu, to poniesie konsekwencje.
Kolejna wpadka ministra nauki
O Dariuszu Wieczorku było głośno m.in. przez nieprawidłowości na Uniwersytecie Szczecińskim. Wirtualna Polska opisała w czwartek sprawę szefowej związku zawodowego na tej uczelni, Gabrieli Fostiak, która poinformowała ministra nauki o "nieprawidłowościach, do których w jej ocenie dochodzi na uczelni".
Kobieta miała prosić o zachowanie anonimowości, ale "minister osobiście przekazał jej pisma rektorowi". WP opisała, że "kobieta została okrzyknięta donosicielką, a uczelnia powiadomiła prokuraturę". Wieczorek zapowiedział dzień później, że nie zamierza podawać się do dymisji.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET