„Wybory wygrywa się w Końskich”. Dlaczego akurat tam?

2 min. czytania
11.04.2025 12:13
Obserwuj nas na Google

– Wybory wygrywa się w Końskich – powiedział w 2015 roku Grzegorz Schetyna. Co miał na myśli? Dlaczego Końskie nazywane są „polityczną stolicą Polski”?

Debata Końskie
fot. Krzysztof Chojnacki/Andrzej Iwanczuk/Marysia Zawada/East News
  • Końskie to „polityczna stolica Polski”.
  • Zaczęło się od wypowiedzi Grzegorza Schetyny w 2015 roku.
  • W Końskich ma się odbyć debata telewizyjna Nawrocki-Trzaskowski.

Końskie: gdzie są? Co to za miasto? Mapa

Końskie to miasto w województwie świętokrzyskim liczące 17 tys. mieszkańców. Leżą pomiędzy Tomaszowem Mazowieckim a Kielcami, na linii Piotrków Trybunalski-Skarżysko Kamienna. Słynie z przemysłu metalurgicznego i… politycznych debat. – Wybory wygrywa się w Końskich, a nie w Wilanowie – powiedział w 2015 roku Grzegorz Schetyna, odnosząc się do przegranej PO w wyborach parlamentarnych. Dlaczego akurat tam?

Końskie w województwie świętokrzyskim

– Wybory wygrywa się w Polsce powiatowej. Końskie były symbolem, bo kandydowałem wtedy w województwie świętokrzyskim – wyjaśnił później Grzegorz Schetyna w rozmowie z Radomirem Witem z TVN24.

Andrzej Duda w Końskich

Słowa Grzegorza Schetyny wziął sobie do serca prezydent Andrzej Duda. W trakcie kampanii prezydenckiej w 2020 starający się reelekcję kandydat podpisał ustawę o kolei na stoliku wystawionym na peronie dworca w Końskich. Słynny stolik stanął później na honorowym miejscu w Starostwie.

W 2020 roku kandydat na prezydenta  Rafał Trzaskowski nie przyjął zaproszenia na debatę TVP w Końskich. Argumentował, że telewizja publiczna za czasów PiS nie jest obiektywna. Z kolei Andrzej Duda nie zgodził się na debatę w TVN, więc rywale się nie spotkali. Część osób uważała, że kandydat KO przegrał właśnie dlatego, że nie pojawił się w Końskich.

Debata Końskie 2025

W 2025 roku temat Końskich wrócił za sprawą kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. W trakcie spotkań z wyborcami wyzwał on rywala Rafała Trzaskowskiego na pojedynek w Końskich. Tym razem Trzaskowski się zgodził. Po krótkich debatach na temat formuły debaty stanęło na piątku 11 kwietnia.

Pomysł zorganizowania debaty z udziałem tylko dwóch kandydatów oburzył pozostałych kandydatów. „Organizacja przez TVP debaty dwóch wybranych kandydatów przed pierwszą turą to absolutny skandal i złamanie demokratycznych procedur, który nie miał miejsca nawet za rządów PiS” – punktował Szymon Hołownia na platformie X.

„Trzaskowski podał dzisiaj pomocną dłoń Nawrockiemu, bo wie, że wszystkie sondaże wskazują, że w drugiej turze będzie miał z nim łatwiej, niż ze mną. System się broni, bo widzi, że duopol PO-PiS może się skończyć i nie chce dopuścić do tego, żeby w Polsce w końcu coś się zmieniło” – napisał Sławomir Mentzen.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET