`

Debata z politykami PiS na chodniku we Wrocławiu. "Władze uczelni zakazały wstępu"

3 min. czytania
25.02.2026 09:38
Obserwuj nas na Google

We wtorek politycy Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali w okolicach Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu spotkanie ze studentami. "Upolitycznione władze Uniwersytetu Wrocławskiego zakazały nam wstępu" - grzmiał w mediach społecznościowych Patryk Jaki. Głos w sprawie zabrała uczelnia.

Politycy PiS we Wrocławiu
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Politycy PiS, w tym Patryk Jaki, spotkali się ze studentami we Wrocławiu w ramach cyklu debat "Zmień nasze zdanie".
  • Uniwersytet Wrocławski odpowiedział na zarzuty polityków PiS, stwierdzając, że nie było żadnej umowy dotyczącej wynajmu przestrzeni.
  • Jednym z tematów omawianych na spotkaniu był program SAFE, dotyczący finansowania rozwoju polskiej obronności. Patryk Jaki skrytykował program, studenci podali kontrargumenty.

"Zmień nasze zdanie". Debata z politykami PiS we Wrocławiu

Spotkanie z politykami PiS we Wrocławiu było pierwszym z cyklu "Zmień nasze zdanie", który adresowany jest do młodych ludzi. Jednym z wtorkowych tematów omawianych podczas wydarzenia był program SAFE. Politycy spotkali się ze studentami w okolicach Biblioteki Uniwersyteckiej. Początkowo debaty z udziałem europosłów Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego oraz posła Przemysława Czarnka miały odbywać się na uczelniach wyższych. Uniwersytet Wrocławski nie zgodził się jednak na wynajem politykom PiS swoich przestrzeni.

"Wczoraj, mimo że upolitycznione władze Uniwersytetu Wrocławskiego zakazały nam wstępu, przed budynek przyszło ok. 300 studentów i było ciekawie" - napisał w środę w mediach społecznościowych Patryk Jaki. Wcześniej grzmiał: "Cenzura na uczelniach w państwie Tuska. Trzeba spotkać się na chodnikach". Uniwersytet Wrocławski odniósł się do oskarżeń.

UWr: Nie mieli podpisanej żadnej umowy

"W związku z pojawiającą się w mediach informacją dot. spotkania w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu informujemy, że pomysłodawcy debat »Zmień nasze zdanie« nie mieli podpisanej z Uniwersytetem Wrocławskim żadnej wiążącej umowy dotyczącej najmu sali w Bibliotece Uniwersyteckiej 24 lutego, więc podawanie informacji o organizacji spotkania w przestrzeni należącej do UWr nie ma żadnych podstaw, BUWr wezwała do zaprzestania rozpowszechniania tej informacji" - czytamy w oświadczeniu Uniwersytetu Wrocławskiego.

W dalszej części wyjaśniono, że władze Uniwersytetu Wrocławskiego kierują się Kodeksem Dobrych Praktyk, który z jednej strony zachęca do wrażliwości społecznej pracowników i studentów uczelni, a nawet do aktywnego udziału w życiu publicznym, z drugiej jednak "wymaga zasady bezstronności i neutralności politycznej uczelni, chroniąc ją przed wykorzystaniem jej do celów politycznych".

Dyskusja o programie SAFE

Jednym z tematów poruszanych przez polityków PiS na spotkaniu był program SAFE. To największy w historii projekt finansowany ze środków europejskich na rzecz rozwoju polskiej obronności, wojsk i przemysłu zbrojeniowego. Jak stwierdził premier Donald Tusk, "blisko 200 mld złotych trafi do Polski na bardzo korzystnych warunkach, niedostępnych na rynku finansowym w żaden inny sposób".

Redakcja poleca

Patryk Jaki na spotkaniu ze studentami stwierdził, że program SAFE jest "niekorzystny dla Polski i jest zdradą Polski". Podkreślał, że zakup uzbrojenia powinien być finansowany z krajowych obligacji, a niej euroobligacji. – Drugą kwestią jest to, że z programu SAFE będzie można kupić, w 80 proc., uzbrojenie produkowane tylko na terenie UE, a na terenach UE nie zawsze produkowany jest najlepszy sprzęt wojskowy. Biorąc samodzielnie pożyczkę, możemy kupić, co chcemy, również sprzęt z USA - argumentował europoseł. Według niego zagrożeniem dla otrzymania funduszy z programu SAFE jest mechanizm warunkowości.

Zgłosili się studenci z kontrargumentami. Jeden z nich wskazał, że to Rada Europejska, a nie Komisja Europejska w ramach mechanizmu warunkowości będzie podejmowała decyzję o wstrzymaniu pieniędzy z programu SAFE. - Rada Europejska ma inną strukturę i zupełnie inaczej funkcjonuje niż Komisja i to ciało nie zablokowało jeszcze nikomu funduszy spójności, oprócz Węgier. Ale tu sytuacja była związana z procederem korupcyjnym – zauważył student.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET