Dramat w Łódzkiem. Mężczyzna nagle chwycił za maczetę i zaatakował dwie kobiety
Dramatycznie zakończyła się awantura domowa w Zgierzu. Mężczyzna zaatakował dwie kobiety maczetą i uciekł z miejsca zdarzenia. Policja poinformowała, że „po dynamicznym pościgu agresor został zatrzymany". Okazuje się, że działał w warunkach recydywy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w Zgierzu 27 kwietnia.
- Jak policja zatrzymała 40-latka.
- Dlaczego podejrzanemu grozi do 7,5 roku więzienia.
- Który środek zapobiegawczy zastosowano wobec zatrzymanego.
Chwycił za maczetę i zaatakował dwie kobiety
Sierż. szt. Bartłomiej Arcinmowicz z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu poinformował, że do zdarzenia doszło 27 kwietnia. Policja otrzymała z numeru alarmowego dramatycznie brzmiące zgłoszenie. W mieszkaniu na jednej z ulic Zgierza mężczyzna miał ranić ostrym narzędziem dwie kobiety.
„Z uwagi na bezpośrednie zagrożenie życia, dyżurny natychmiast skierował tam wszystkie dostępne patrole. 37-latka i 57-latka, w związku z odniesionymi obrażeniami, musiały być natychmiast przewiezione do szpitala" - poinformował policjant.
40-latek zatrzymany po pościgu
Funkcjonariusze szybko ustalili, że sprawcą jest 40-latek, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Policjanci po dynamicznych poszukiwaniach namierzyli auto, którym poruszał się mężczyzna. „Kiedy uniemożliwili 40-latkowi dalszą jazdę, został zatrzymany" - dodał sierż.szt. Bartłomiej Arcinmowicz.
Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Policja poinformowała, że 40-latek działał w warunkach recydywy, dlatego grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratury zastosował, wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.
zatrzymany
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET