Dramat w Nowym Sączu. 20-miesięczne dziecko trafiło do szpitala. Zatrzymano opiekunów
20-miesięczne dziecko z licznymi obrażeniami trafiło do szpitala w Nowym Sączu. Stan malucha od razu wzbudził podejrzenia lekarzy, którzy zawiadomili policję. Sprawą zajmuje się już prokuratura.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obrażenia odkryli lekarze u 20-miesięcznego dziecka.
- Dlaczego lekarze zgłosili podejrzenie maltretowania dziecka.
- Które instytucje prowadzą teraz śledztwo w sprawie pobitego dziecka.
- Jakie dalsze działania podjęto w związku ze sprawą w Nowym Sączu.
20-miesięczne dziecko z obrażeniami w szpitalu w Nowym Sączu
Do szpitala w Nowym Sączu trafiło 20-miesięczne dziecko z licznymi obrażeniami ciała. Jak informował lokalny portal miastons.pl, maluch został przyjęty do placówki specjalistycznej im. J. Śniadeckiego, a charakter urazów natychmiast wzbudził niepokój personelu medycznego.
Lekarze ujawnili u dziecka obrażenia, które mogły wskazywać na przemoc. W związku z tym sprawa została zgłoszona policji. - Stwierdzono szereg obrażeń, w tym uraz czaszki oraz kończyn górnych. W związku z charakterem obrażeń lekarze zgłosili na policję podejrzenie maltretowania dziecka - powiedziała Agnieszka Zelek-Rachtan, rzeczniczka prasowa sądeckiego szpitala.
Policja i prokuratura prowadzą śledztwo ws. pobitego dziecka
Jak przekazała w rozmowie z "Faktem" Justyna Basiaga, rzeczniczka policji w Nowym Sączu, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło w poniedziałek, 12 stycznia. Sprawa została przekazana do prokuratury. - Sprawa została przekazana prokuraturze, prowadzone jest śledztwo, dlatego nie mogę przekazać żadnych szczegółów - dodała rzeczniczka policji. Po udzieleniu pierwszej pomocy dziecko miało zostać przetransportowane do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.
Nowy Sącz. Dwie osoby zatrzymane. "Trwają czynności”
Dalsze informacje przekazała prokuratura. Jak poinformował prok. Bartosz Gorzula, Prokurator Rejonowy w Nowym Sączu, śledczy prowadzą intensywne czynności w sprawie. Cały czas trwają czynności, praca policyjno-prokuratorska. Musimy wszystko wyjaśnić, są dwie osoby zatrzymane - opiekunowie dziecka.
- Zbieramy materiał dowodowy. Na ten moment to wszystko, co mogę przekazać - powiedział prokurator. Śledztwo w sprawie trwa, a więcej informacji ma zostać przekazanych po zakończeniu podstawowych czynności procesowych.
Źródło: Radio ZET/miastons.pl/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET