Dramat w Poznaniu. Nie żyje niemowlę przyjęte do szpitala ze śladami przemocy
Tragiczne informacje przekazała w środę wielkopolska policja. Zmarł 5-miesięczny chłopiec przyjęty w minionym tygodniu do szpitala w Poznaniu ze śladami przemocy, w tym z pękniętą kością czaszki. Zatrzymano w tej sprawie trzy osoby, jedna wciąż jest poszukiwana.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zasugerowało lekarzom, że dziecko może być ofiarą przemocy.
- Kogo zatrzymała w tej sprawie policja.
- Jakie są policyjne ustalenia.
Tragedia w Poznaniu. Nie żyje 5-miesięczny chłopiec
O dramatycznym zdarzeniu informowaliśmy już pod koniec zeszłego tygodnia. 5-miesięczny chłopiec znalazł się w szpitalu w nocy z czwartku na piątek. - Z informacji uzyskanych od lekarzy wynikało, że obrażenia chłopca sugerowały możliwe użycie wobec niego przemocy - powiedział Radiu ZET Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
W środę rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że mimo wysiłków lekarzy życia dziecka nie udało się uratować.
Policja zatrzymała obcokrajowców. Ojciec dziecka wciąż poszukiwany
Policja zatrzymała w tej sprawie 40-letnią matkę chłopca, obywatelkę Gruzji oraz dwóch Mołdawian w wieku 21 i 25 lat. Zarzucono im, że działając wspólnie i w porozumieniu, pomimo obowiązku opieki nad dzieckiem, narazili je na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wszyscy obcokrajowcy zostali aresztowani. Partner kobiety, ojciec dziecka, jest poszukiwany.
Policja ustaliła, że matka dziecka, wyjeżdżając na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiła chłopca pod opieką ojca, obywatela Gruzji oraz dwóch jego znajomych, obywateli Mołdawii.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET