`

Dramat w Tychach. Ojciec uprowadził 3,5-letniego chłopca. Policja wydała komunikat

2 min. czytania
03.09.2025 10:32
Obserwuj nas na Google

We wtorkowe popołudnie w Tychach porwano 3,5-letniego chłopca. Dziecko zostało odnalezione po kilkudziesięciu minutach w Żorach, a sprawcę zatrzymano. Policja ujawnia, że był to obywatel Turcji, ojciec dziecka, który wcześniej mieszkał w Ukrainie.

fot. NewsLubuski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do porwania dziecka w Tychach.
  • Dlaczego mężczyzna porwał własne dziecko.
  • Co zrobiła policja, aby odnaleźć samochód.
  • Jakie działania prowadzi teraz policja.

Porwanie dziecka w Tychach

Do zdarzenia doszło około godz. 15 przy ul. Elfów w Tychach. Świadkowie widzieli, jak mężczyzna wciągnął dziecko do białej skody i odjechał. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli działania, przesłuchując świadków i analizując monitoring. Ustalono, że samochód kierował się w stronę Żor.

Po pół godzinie pojazd udało się odnaleźć w Żorach. – Mężczyzna z dzieckiem został zatrzymany około godz. 15.30 i przekazany policji w Tychach – poinformował st. asp. Marcin Leśniak z policji w Żorach.

Redakcja poleca

Ojciec porwał własne dziecko

Policja potwierdziła, że było to porwanie rodzicielskie. – Ustaliliśmy, że mężczyzna posiada prawa rodzicielskie wobec 3,5-latka. Przed wojną mieszkał w Ukrainie wraz z żoną, obywatelką tego kraju. Jest z pochodzenia Turkiem – powiedział sierż. szt. Marcin Gącik, rzecznik policji w Tychach.

Chłopiec we wtorek był pod opieką babci, która jest jego prawnym opiekunem. To właśnie jej został wyrwany z rąk. Matka dziecka nie przebywa obecnie w Polsce.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Sprawą zajmuje się policja i prokuratura w Tychach. Mężczyzna noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań, a dzisiaj prowadzone są z nim czynności. Chłopiec wrócił pod opiekę babci. – Trwa postępowanie, aby wyjaśnić intencje sprawcy – dodał rzecznik policji.

Źródło: Radio ZET/Policja w Tychach 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET