`

Dramatyczna akcja ratunkowa w autobusie. 18-latka walczy o życie w szpitalu

2 min. czytania
25.04.2026 15:53
Obserwuj nas na Google

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek w jednym z warszawskich autobusów komunikacji miejskiej. 18-letnia dziewczyna zasłabła i straciła przytomność. Na pomoc błyskawicznie ruszył jej kierowca, pan Andrzej. „Dla nas jest bohaterem" - czytamy na profilu Fundacji UNITERS. To właśnie obok jej siedziby doszło do tego zdarzenia. Młoda dziewczyna walczy o życie w szpitalu.

akcja ratunkowa
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News, Fundacja Uniters Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się w autobusie linii 517 w piątek w Warszawie.
  • Co zrobił kierowca autobusu. 
  • Co dzieje się z 18-letnią dziewczyną i jak można jej pomóc.

18-latka straciła przytomność w autobusie. Kierowca ruszył na pomoc

O całej sprawie poinformowała w sieci Fundacja UNITERS. Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek 24 kwietnia na przeciwko wejścia do jej siedziby przy Al. Jerozolimskich w Warszawie. W autobusie linii 517 młoda dziewczyna straciła przytomność. Doszło do zatrzymania akcji serca. Na pomoc natychmiast ruszył kierowca autobusu, który reanimował 18-latkę aż do przyjazdu karetki.

„Zachowując spokój instruował ludzi co i jak mają robić, by pomóc efektywnie. Zachowywał się bardzo profesjonalnie, a jak się potem okazało, robił to pierwszy raz w życiu" - czytamy w poście Fundacji UNITERS.

Dziewczynie udało się przywrócić akcję serca. W krytycznym stanie trafiła do szpitala. Lekarze walczą o jej życie. Media ustaliły, że 18-latka to tegoroczna maturzystka CLV Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie. Jest pod opieką lekarzy w szpitalu MSWiA. Pojawił się pilny apel o oddawanie krwi dla dziewczyny. Można to zrobić zgłaszając się do szpitalnego punktu krwiodawstwa od poniedziałku w godz. 7.30–13.

„Pan Andrzej to prawdziwy bohater"

„Kierowca ma na imię Andrzej. Dla nas jest bohaterem. Bo nikt nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji. Ale jeśli już życie stawia człowieka na takiej granicy, to oby obok był ktoś taki jak Pan Andrzej" - podkreśliła fundacja w swoim wpisie.

„Byłam świadkiem tej sytuacji. Pan Andrzej to prawdziwy bohater, dziękuję mu z całego serca za tę postawę i za uratowanie życia. Gratuluję Ztm Warszawa za tak wspaniałego pracownika" - czytamy w mediach społecznościowych. „Ogromny szacunek dla Pana Andrzeja. Są wśród nas cudowni empatyczni ludzie … chylę czoła dla Pana postawy" - dodają komentujący.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET