Dramatyczna statystyka rośnie. Tylko w styczniu zmarły dwie osoby

1 min. czytania
05.01.2026 12:02
Obserwuj nas na Google

Zima zbiera tragiczne żniwo – od początku sezonu w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło już 11 osób, w tym dwie w pierwszych dniach stycznia. Służby mundurowe w całym kraju prowadzą intensywne kontrole pustostanów i ogródków działkowych, apelując jednocześnie o obywatelską czujność. Robert Gogola ze straży miejskiej przypomina w Radiu ZET, że przy siarczystym mrozie wystarczy jeden telefon pod numer 112, aby uratować życie osobie bezdomnej lub starszej, która nie jest w stanie samodzielnie wezwać pomocy.

Numer alarmowy
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie służby sprawdzają miejsca podczas mrozów.
  • Dlaczego osoby bezdomne są szczególnie narażone na wychłodzenie.
  • Co zrobić, gdy zobaczymy osobę potrzebującą pomocy na przystanku.
  • Który numer alarmowy powiadomić w sytuacji zagrożenia wychłodzeniem.

Dramatyczny bilans. 11 ofiar wychłodzenia

Tylko od początku stycznia w Polsce z wychłodzenia zmarły dwie osoby. W sumie w tym sezonie zimowym dramatyczny bilans wynosi 11 ofiar. Jak co roku podczas mrozów reagują służby, które sprawdzają altany, przystanki czy pustostany.

Jednocześnie apelują, by nie przechodzić obojętnie obok osób, które mogą potrzebować pomocy. Funkcjonariusze podkreślają, że na wychłodzenie szczególnie narażone są osoby bez miejsca zamieszkania, samotne, starsze i pod wpływem alkoholu. 

- Jeśli widzimy osobę leżącą na ławce na przystanku komunikacji miejskiej, czy też w jakimkolwiek innym miejscu, podejdźmy, sprawdźmy, czy ta osoba nie wymaga pomocy. W takich przypadkach proszę o kontakt z numerem alarmowym 112 - mówi Radiu ZET Robert Gogola z lubelskiej straży miejskiej. Przypomina też, że w takich sytuacjach jeden telefon może uratować komuś życie.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET