Dramatyczna sytuacja powodzian, święta w baraku. "Musimy chyba wziąć kredyt na rozbiórkę domu"
Święta Bożego Narodzenia w barakach budowlanych spędzi razem z małymi dziećmi małżeństwo powodzian z Pokrzywnej koło Głuchołaz. Dramatyczną historię Magdaleny i Wojciecha Góra poznaliśmy dzięki temu, że zwrócili się o pomoc do Fundacji Radia ZET.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Dalszy ciąg problemów powodzian. "Ich dom nadaje się do rozbiórki"
Ich dom częściowo się zawalił, bo woda podmyła fundamenty. Nie nadaje się już do zamieszkania – z nadzoru budowlanego otrzymali nakaz rozbiórki. - Specjalistyczna firma wyceniła koszt rozbiórki na ok. 50 tysięcy – mówi Magdalena Góra. Wydawało nam się, że koszty weźmie na siebie państwo, ale właśnie otrzymaliśmy informację, że opolska wojewoda odmówiła pomocy w tej sprawie. Stwierdziła, że mamy pokryć koszty rozbiórki z zasiłku remontowo budowlanego dla powodzian.
Tego zasiłku do tej pory nie otrzymali. Nieoficjalnie dowiedzieli się jednak, że mogą liczyć najwyżej na 162 tysiące złotych, bo rzeczoznawca oszacował straty w ich domu na 81%. Dodajmy – w budynku, który zgodnie z decyzją nadzoru budowlanego nie nadaje się do zamieszkania i musi zostać rozebrany.
Powodzianie mają się przenieść do baraków
Na działce obok zniszczonego domu ustawiane są właśnie baraki budowlane, do których prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wprowadzą się powodzianie. - Zostały wypożyczone na koszt gminy – mówi Wojciech Góra - to 3 połączone ze sobą moduły, dwie sypialnie, kuchnia i sanitariat. Ale są puste w środku, trzeba je jeszcze wyposażyć – dodaje żona pana Wojciecha. – musimy chyba wziąć kredyt, żeby rozebrać zniszczony dom, i nadal nic nie będziemy mieli - mówi.
Zrujnowany przez powódź dom był ubezpieczony, ale ponieważ małżeństwo nadal spłaca kredyt budowlany – pieniądze z ubezpieczenia może przejąć bank. - W tej chwili czekamy na decyzję banku, czy pieniądze z ubezpieczenia zostaną nam wypłacone, czy zabierze je bank – tłumaczy Magdalena Góra. W ten sposób kredyt zostałby spłacony, ale nadal nie będziemy mieli z czego się budować. Powodzianie mają na razie tylko działkę pod budowę nowego domu. Kupili ją za pieniądze ze zbiórki zorganizowanej przez sołectwo Pokrzywna.
Źródło: Radio ZET