Dramatyczny wypadek w Lublinie. Sprawcy grozi 20 lat, pasażerowi deportacja
Tragiczny wypadek w Lublinie na al. Sikorskiego. 55-letni obywatel Ukrainy, kierując pod wpływem alkoholu, śmiertelnie potrącił 68-latka na przejściu dla pieszych i uciekł z miejsca zdarzenia. Sąd podjął decyzję o jego trzymiesięcznym aresztowaniu. Zarzuty usłyszeli także dwaj pijani pasażerowie, z których jednemu grozi teraz deportacja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegał wypadek w Lublinie, w którym zginął 68-latek.
- Dlaczego 55-letni kierowca został tymczasowo aresztowany.
- Co zarzucono pasażerom samochodu biorącego udział w wypadku.
- Które konsekwencje prawne grożą uczestnikom wypadku.
Tragiczny wypadek w Lublinie. 55-letni obywatel Ukrainy potrącił pieszego
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 55-letniego obywatela Ukrainy, który w miniony piątek potrącił 68-latka na oznakowanym przejściu dla pieszych w Lublinie. Do wypadku doszło około godziny 13:15 na al. Sikorskiego. Pieszy w stanie krytycznym trafił do szpitala, niestety, mimo udzielonej pomocy, nie udało się go uratować.
- Całe zdarzenie miało miejsce na ruchliwej drodze. Kierujący samochodem marki Volkswagen zmieniał pas ruchu tuż przed przejściem dla pieszych i potrącił znajdującego się na nim mężczyznę. Samochód zatrzymał się dopiero kilkaset metrów dalej, co pokazuje, że prędkość była spora, a reakcja kierowcy niemal zerowa - powiedział podinsp. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.
Kierowca i pasażerowie zatrzymani
„Jak ustalili mundurowi autem podróżowało trzech mężczyzn. Na miejscu policjanci zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy, który miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Dwaj pozostali uciekli z miejsca wypadku, nieudzielając pomocy poszkodowanemu" - czytamy w komunikacie policji.
Mundurowym udało się zatrzymać pozostałych dwóch mężczyzn. Jeden z nich, 38-letni Rosjanin, miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. 55-latek w momencie zatrzymania - w sobotę 13 czerwca - również był pijany. W jego organizmie wykryto ponad promil alkoholu.
W niedzielę 55-latek, który kierował samochodem, został doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności.
Są prokuratorskie zarzuty dla pasażerów. Jednemu grozi deportacja
Prokuratura postawiła zarzuty dwóm pozostałym mężczyznom. 39-letni obywatel Ukrainy i 38-letni obywatel Rosji odpowiedzą za nieudzielenie pomocy poszkodowanemu w wypadku, za co grozi do 3 lat więzienia. Po usłyszeniu zarzutu przez 39-latka policjanci zwrócą się z wnioskiem do Straży Granicznej o jego deportację. Z kolei wobec 38-letniego obywatela Rosji będzie zastosowany dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
- Wszyscy trzej mężczyźni pracowali w jednym zakładzie pod Lublinem. Mieszkali wspólnie w jednym domu, więc bardzo dobrze się znali. Tego dnia zamiast pracować, urządzili sobie wycieczkę po Lublinie, niestety w stanie po spożyciu alkoholu - powiedział podinsp. Andrzej Fijołek.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET