Dron ćwiczebny spadł na działkę pod Warszawą. „Pracownicy stracili łączność”
W Józefowie pod Warszawą na jednej z prywatnych posesji spadł dron. Jak się okazało, to ćwiczebny bezzałogowiec należący do Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce. Podczas lotu utracono łączność z maszyną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mieszkańcy Józefowa zareagowali na upadek drona.
- Które instytucje były zaangażowane w incydent z dronem.
- Czy po upadku drona doszło do szkód.
Upadek drona w Józefowie
Do zdarzenia doszło we wtorek późnym popołudniem. Jak relacjonuje wyborcza.pl, sytuacja miała wywołać duże poruszenie wśród mieszkańców Józefowa (gmina Nieporęt), którzy w sieci mieli pisać m.in. o głośnym dźwięku towarzyszącym upadkowi drona. Ostatecznie policja wyjaśniła, czym była maszyna.
Był to dron ćwiczebny należący do Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce. Jego pracownicy utracili łączność z bezzałogowcem i właśnie to było przyczyną jego upadku na działkę w Józefowie.
- Ustaliliśmy, że pracownicy Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia stracili łączność z maszyną ćwiczebną. Bardzo szybko pojawili się na miejscu, zabezpieczyli i zabrali ten sprzęt. Nikomu nic się nie stało. Nie doszło również do żadnych strat w mieniu - przekazała w rozmowie z wyborcza.pl oficer prasowa Komendy Stołecznej Policji podinsp. Marta Sulowska.
Źródło: Radio ZET / wyborcza.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET