Dron spadł na jednostkę wojskową w Przasnyszu. Jest komunikat Żandarmerii Wojskowej

2 min. czytania
02.02.2026 22:34
Obserwuj nas na Google

Obiekt, który spadł 28 stycznia na teren Placówki Żandarmerii Wojskowej w Przasnyszu, nie wyrządził żadnych szkód i według wstępnych ustaleń był to dron-zabawka - podała w poniedziałek Żandarmeria Wojskowa. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi ŻW w Przasnyszu.

Żandarmeria Wojskowa (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co ustaliła Żandarmeria Wojskowa w sprawie drona w Przasnyszu.
  • Jakie informacje podał rzecznik MON na temat incydentu z dronem
  • Dlaczego dron w Przasnyszu nie stanowił zagrożenia według ŻW.

Dron spadł na jednostkę wojskową w Przasnyszu. Jest komunikat Żandarmerii Wojskowej

Jak informowało Radio ZET, w ubiegłą środę na teren Placówki Żandarmerii Wojskowej w Przasnyszu miał spaść dron. "Placówka Żandarmerii Wojskowej Przasnysz prowadzi dochodzenie w sprawie BSP (bezzałogowego statku powietrznego), który 28 stycznia br. spadł na teren tamtejszej Jednostki Wojskowej, nie wyrządzając żadnych szkód. Ze wstępnych ustaleń wynika, że był to dron-zabawka, pozbawiony karty pamięci i karty SIM" - poinformowała ŻW we wpisie na platformie X. Obecnie prowadzone są dalsze czynności procesowe - dodano w komunikacie.

Również rzecznik MON Janusz Sejmej powiedział w poniedziałek PAP, że po sprawdzeniu obiektu stwierdzono, że nie zawierał on "żadnych urządzeń niezbędnych do obserwacji czy do sczytywania jakichkolwiek danych". Dodał, że "nie było to w żaden sposób jakiekolwiek zagrożenie dla tej jednostki, a raczej zabawka, która uciekła komuś z mieszkańców".

- Uspokajam wszystkich tych, którzy powtarzają informacje, że był to dron mający cechy obserwacyjne czy też wręcz szpiegowskie. Nic takiego nie miało miejsca - zapewnił rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET