Duda podał najważniejsze kryterium wyboru kandydata PiS na prezydenta. "Zasada jest prosta"
Prezydent Andrzej Duda stwierdził we wtorek w Telewizji Trwam, że najistotniejszym kryterium wyboru kandydata PiS na prezydenta powinno być to, aby chcieli go wybrać ludzie. - Ze spokojem i pokorą obserwuję sytuację - zapewnił.
Wybory prezydenckie. Andrzej Duda o kandydacie PiS
Andrzej Duda został zapytany, czy zgadza się z Jarosławem Kaczyńskim, który stwierdził, że kandydat PiS w wyborach prezydenckich w 2025 roku musi być m.in. "młody, wysoki, okazały i przystojny". Zdaniem obecnej głowy państwa "powinien to być taki kandydat, którego ludzie będą chcieli wybrać, bo to jest najistotniejsze kryterium".
- Może być piękny, przystojny, mówić dziewięcioma językami. Co z tego, jeżeli nie będzie umiał rozmawiać z ludźmi? Co z tego, jeżeli ludzie nie będą czuli dotknięcia jego ręki? Co z tego, jeżeli ludzie nie będą czuli obecności? Co z tego, jeżeli ludzie nie będą w stanie się z nim utożsamić, że to jest nasz prezydent? - ocenił Andrzej Duda w Telewizji Trwam.
Prezydent: "Zasada jest prosta"
Prezydent przyznał, że ze spokojem i pokorą obserwuje sytuację. - Ponieważ myślę, że naprawdę niewielu spodziewało się w 2014 roku, że jako kandydat PiS na prezydenta, wtedy który stanie do walki z Bronisławem Komorowskim, zostanę wyznaczony ja. Wtedy była atmosfera polityczna taka, że mówiono, że z Bronisławem Komorowskim nie da się wygrać. W związku z czym spekulacje były bardzo różne, kto to może być tym kandydatem PiS. Wewnątrz samego PiS wybór kandydata odbywał się rzeczywiście w ciszy i bardzo niewiele osób wiedziało o tym, że trwa taka dyskusja, trwa takie wybieranie kandydata. Dzisiaj jest rzeczywiście głośniej. Wtedy odbywało się to bardzo po cichu - tłumaczył prezydent.
Andrzej Duda podkreślił, że ostatecznie prezydentem będzie ten, kogo wybiorą Polacy. - Zasada jest prosta w demokracji. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Kandydaci staną do wyborów i to Polacy popatrzą na swoich kandydatów, posłuchają, co mają do powiedzenia, przeanalizują ich spojrzenie na Polskę, dotychczasowe działania, dotychczasowe zasługi, profil ideowy, postawę i dokonają tego wyboru. Ja się z tym wyborem pogodzę, jaki ten wybór by nie był, wierząc w opiekę opatrzności nad Rzeczpospolitą - zapewniła głowa państa.
Źródło: Radio ZET/Telewizja Trwam
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET