Duda pojechał na zalane tereny. Takich słów Tusk się nie spodziewał
Dziękuję za zaangażowanie rządu na czele z panem premierem. Jest tutaj niezbędne, aby jak najszybciej skutki powodzi zwalczyć – powiedział w piątek w Głuchołazach Andrzej Duda. Prezydent odwiedza tereny dotknięte powodzią.
Andrzej Duda dziękuje Tuskowi za działania rządu ws. powodzi
Andrzej Duda pojechał w piątek na tereny dotknięte skutkami powodzi na południu Polski. Na konferencji w Głuchołazach (woj. opolskie) potwierdził, że podpisze dokumenty pod nominacją premiera na nowego rządowego pełnomocnika ds. odbudowy po powodzi. Decyzją Donalda Tuska zostanie nim Marcin Kierwiński, były szef MSWiA, który w tym celu musi zrzec się zdobytego niedawno mandatu europosła.
Prezydent podziękował również polskiemu episkopatowi, który przeprowadzi w niedzielę w kościołach zbiórki dla osób poszkodowanych w powodziach. - Nic nie uspokoi serca, gdy się widziało ten straszny ból w oczach mieszkańców - mówił prezydent. Następnie wyjaśnił, dlaczego wcześniej nie pojawiał się na południu kraju.
- Prezydent jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo Polski, ale swoje zadania wykonuje przez ministra obrony narodowej. Byłem w stałym kontakcie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Z mojej strony koordynatorem do spraw bezpieczeństwa jest minister Jacek Siewiera, który jest praktycznie od początku tutaj - tłumaczył prezydent, odpowiadając na pytania dziennikarzy, dlaczego nie przyjechał wcześniej na tereny dotknięte powodzią.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET