Dywersja pod Piotrkowem? Dobrzyński zabiera glos ws. dzika z ASF

3 min. czytania
04.12.2025 11:02
Obserwuj nas na Google

ABW weryfikuje informacje po - rzekomo celowym - podrzuceniu tuszy dzika z ASF w zagłębiu hodowli trzody pod Piotrkowem Trybunalskim. Rzecznik koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński , zaapelował o spokój, podkreślając, że "nie ma żadnego zagrożenia" na obecnym etapie i nie ma też podejrzenia działań obcych wywiadów. Mimo to sprawa jest badana przez policję i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a Minister Rolnictwa Stefan Krajewski wprost nie wyklucza sabotażu i wschodniej dywersji.

Jacek Dobrzyński
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są dalsze kroki w sprawie znaleziska dzika z ASF pod Piotrkowem Trybunalskim.
  • Dlaczego znaleziono szczątki dzika z ASF w rejonie hodowli trzody.
  • Co planują zrobić służby w związku z potencjalnym zagrożeniem ASF.
  • Które instytucje są zaangażowane w badanie sprawy dzika z ASF.

Dobrzyński komentuje sprawę szczątków dzika z ASF pod Piotrkowem Trybunalskim

Od rana w czwartek społeczne i polityczne emocje rozgrzewa sprawa szczątków dzika z ASF, które zostały znalezione w okolicach zagłębia hodowli trzody pod Piotrkowem Trybunalskim. Jak już informowaliśmy, z opinii Inspekcji Weterynaryjnej wynika, że tusza została celowo przeniesiona w to miejsce. 

Głos w sprawie zabrał w czwartek rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Ten gasi emocje. - Nie wpadajmy w panikę, nie szerzmy dezinformacji. Nie ma tutaj, przynajmniej na tym etapie, żadnego zagrożenia. Na tym etapie nie ma też podejrzenia działań służb wywiadowczych obcych państw - powiedział. 

ABW wie o sprawie dzika z ASF

Dobrzyński zaapelował, by w tej sprawie opierać się na faktach. - Łódzki Inspektorat Weterynaryjny powiadomił ABW o tym, że znalezione zostały części dzika. Sprawą zajmuje się komenda policji w Piotrkowie Trybunalskim i to policjanci będą wyjaśniać wszystkie okoliczności tego zdarzenia - dodał. 

Redakcja poleca

Rzecznik potwierdził jednocześnie, że o sprawie powiadomiona została ABW. - Oni wiedzą, że do czegoś takiego doszło. Analizują i weryfikują informacje na ten temat - poinformował. Ponownie zaapelował też, by nie wpadać w panikę. - My trzymamy rękę na pulsie - zapewnił.

Dzik z ASF. Na piątek zaplanowano badania genetyczne

Wcześniej Powiatowy lekarz weterynarii Konrad Dereń w rozmowie z Radiem ZET uspokoił też, że znalezienie tuszy dzika z ASF "nie przesądza o tym, że choroba pojawiła się w Piotrkowie Trybunalskim". - Wszystko wskazuje na to, że dzik został odstrzelony w innym miejscu - dodał. 

On również potwierdził, że sprawą zajmuje się ABW. Dodał, że więcej informacji służby poznają w piątek, po tym, jak eksperci przeprowadzą "badanie genetyczne tego wirusa". Na chwilę obecną Konrad Dereń nie mógł przekazać więcej informacji na temat tej sprawy. 

Minister Rolnictwa nie wyklucza dywersji

Jeszcze w środę głos w tej sprawie zabrał minister rolnictwa Stefan Krajewski. W mediach społecznościowych polityk przekazał, że "o sprawie dzika z ASF pod Piotrkowem Trybunalskim był informowany od pierwszych minut". 

"Natychmiast zleciłem służbom podjęcie działań i zabezpieczenie terenu. Nie wykluczamy sabotażu, w tym wschodniej dywersji. Chronimy polską wieś i nie pozwolimy na celowe roznoszenie wirusa. Działamy" - czytamy we wpisie ministra rolnictwa.

- Tu oczywiście każdy wątek trzeba sprawdzić. Również działania dywersyjne, które swoje źródło mają być może na wschodzie. To jest też wątek, który jest sprawdzany - powiedział już podczas czwartkowej konferencji prasowej minister rolnictwa.

Afrykański pomór świń to zakaźna choroba wirusowa świń domowych wszystkich ras oraz dzików. Ludzie nie są narażeni na zakażenie tym wirusem, więc choroba ta nie stwarza zagrożenia dla ich zdrowia i życia. Wystąpienie ASF ma przede wszystkim znaczenie ekonomiczne.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET