Ogień na składowisku plastikowych odpadów. Są wyniki badań powietrza
W poniedziałek rano strażacy poinformowali, że zakończyła się trwająca 14 godzin akcja dogaszania pożaru plastikowych odpadów, który wybuchł w niedzielę w miejscowości Siedliska pod Ełkiem. Wiadomo, że doszło tam do samozapłonu frakcji energetycznej. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Urządzenia pomiarowe nie wykryły skażenia powietrza.
Prezydent Ełku Tomasz Andruszkiewicz poinformował w mediach społecznościowych o pożarze składowiska plastikowych odpadów, do którego doszło w niedzielę około godziny 17 w Siedliskach. "Doszło do samozapłonu frakcji energetycznej odpadów na placu magazynowym" - napisał Andruszkiewicz.
Ełk. Pożar plastikowych odpadów. Kilkanaście godzin walki z żywiołem
Strażacy, którzy walczyli z ogniem przekazali, że pożar pojawił się w hałdzie posortowanych odpadów, które nie nadawały się do dalszego przetworzenia, które składowane są na powierzchni 1400 metrów kwadratowych.
Hubert Zawistowski ze straży pożarnej w Ełku wyjaśnił, że intensywne działania gaśnicze trwały około trzech godzin. Po tym czasie ratownicy zajęli się dogaszaniem pożaru. - Śmieci były wybierane z hałdy przy pomocy ładowarek, przelewane wodą i przerzucane w inne miejsca. Działania trwały 14 i godzin zakończył się w poniedziałek rano - wyjaśnił.
W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło 20 zastępów strażaków. W tym specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Olsztyna, która m.in. sprawdzała skład dymu i stan powietrza.
Pożar odpadów w Ełku. Obawy o zatrucie powietrza
Początkowo pojawiły się obawy, że w efekcie spalania plastikowych odpadów mogło dojść do zatrucia powietrza. - Żadne z urządzeń pomiarowych nie wykryło podwyższonego stężenia substancji niebezpiecznych. Dym z palącej się hałdy kierował się na las, a nie w stronę zabudowań - uspokoił Zawistowski.
Na miejscu pożaru pojawili się też przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy pobrali próbki do badań.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET