Elon Musk szerzy fake newsy ws. pożarów? "Utrudnia znalezienie wiarygodnych informacji"
Właściciel platformy X, miliarder Elon Musk, wykorzystuje swój portal, na którym jest obserwowany przez ponad 200 mln użytkowników, do szerzenia dezinformacji na temat pożarów w Kalifornii i nie tylko - twierdzi amerykański dziennik „Washington Post”.
- Właściciel platformy X, miliarder Elon Musk, wykorzystuje swój portal do szerzenia dezinformacji na temat pożarów w Kalifornii i nie tylko. Obserwuje go tam ponad 200 mln użytkowników
- Musk "dysponuje najgłośniejszym online megafonem w amerykańskiej polityce", a zasięgi publikowanych przez niego treści znacznie przewyższają te, które osiągają najważniejsi politycy w kraju
- Musk od pewnego czasu jest głównym, nieformalnym doradcą prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa. W czasie jego drugiej kadencji ma odgrywać kluczową rolę
Musk szerzy dezinformację ws. pożarów w Kalifornii
Elon Musk, multimiliarder i właściciel m.in. Tesli, Space X oraz portalu społecznościowego X, zamierza w najbliższych latach odgrywać kluczową rolę w amerykańskiej polityce. Wszystko dzięki swoim relacjom z Donaldem Trumpem. Musk najpierw poparł republikańskiego kandydata na prezydenta, a ten w zamian obiecał mu stanowisko szefa komisji oceniającej wydajność rządowych instytucji.
Zdaniem amerykańskich mediów Musk wykorzystuje jednak swoją pozycję - finansową, polityczną i biznesową - do ingerowania w wewnętrzne sprawy poszczególnych państw, a także do szerzenia dezinformacji na różne tematy. Przykładem są tu rozpowszechniane przez niego fake newsy ws. pożarów pustoszących Kalifornię. "Washington Post" przeanalizował kilkadziesiąt postów 54-latka na platformie X na ten temat. Profil Amerykanina jest obserwowany przez 212 mln użytkowników.
Jak zauważył „WP”, współpracownik prezydenta-elekta USA bagatelizował rolę zmian klimatycznych, obwiniając liberałów o „nadmierną regulację” i „złe zarządzanie”, a także zrzucając winę na poszczególne funkcjonariuszki straży pożarnej, w tym publikując ich zdjęcia. "Musk wielokrotnie wspierał twierdzenia, że inwestycje straży pożarnej w Los Angeles w programy różnorodności, równych szans i włączenia [ang. DEI – diversity, equity, and inclusion – red.] kosztują życie, marnując pieniądze, które można by wydać na reagowanie na katastrofy, sugerując, że zniszczenia można by złagodzić, gdyby zatrzymano więcej białych mężczyzn” napisał amerykański dziennik.
Szersze zasięgi niż Trump czy Biden
Jak ocenił „WP”, z ponad 212 mln obserwujących i na okrągło publikowanymi postami (które wielu użytkownikom wyświetlają się nawet, jeśli nie obserwują miliardera), Musk "dysponuje najgłośniejszym online megafonem w amerykańskiej polityce", a zasięgi publikowanych przez niego treści znacznie przewyższają te, które osiągają najważniejsi politycy w kraju, na czele z Trumpem i prezydentem Joe Bidenem.
Pożary w Kalifornii znalazły się w czwartek na szczycie najpopularniejszych wiadomości, rekomendowanych przez portal X, a po kliknięciu post Muska na ten temat wyświetlał się jako pierwszy - zauważyła gazeta. "Spośród czterech najlepszych postów, w tym Muska, trzy pochodziły od konserwatystów obwiniających Demokratów za zniszczenia" - dodał "WP".
"Megafon dla poglądów politycznych Muska"
"Kiedy znane konta, takie jak Muska, rozpowszechniają fałszywe lub dzielące narracje na temat reakcji państwa, może to utrudnić osobom dotkniętym katastrofą znalezienie wiarygodnych informacji" - przestrzegł dziennik. Również urzędnicy stanu Kalifornia, cytowani przez gazetę, twierdzą, że konta takie jak Muska, które rozpowszechniają dezinformację, utrudniają zarządzanie reagowaniem na katastrofy.
Wykorzystanie X przez Muska do podsycania oburzenia i teorii spiskowych na temat katastrofy pokazuje, w jaki sposób platforma, postrzegana niegdyś jako globalne centrum najświeższych wiadomości, przekształciła się w megafon dla poglądów politycznych jej właściciela
Według dziennika pokazuje to również, jak Musk może wzmacniać za pomocą X przyszłą administrację Trumpa. "Nawet jeśli X stał się mniej wiarygodny pod pewnymi względami, pozostaje de facto internetowym centrum wiadomości w czasie rzeczywistym na temat szybko zmieniających się kryzysów, dzięki wycofaniu się rywali i malejącemu wpływowi mediów głównego nurtu - oceniła Isabelle Frances-Wright z think tanku Instytut Dialogu Strategicznego (ISD).
Południową Kalifornię pustoszą od wtorku pożary, które spowodowały już śmierć co najmniej 10 osób. Ewakuację nakazano ponad 180 tys. ludzi, a ogień strawił tysiące budynków na obszarze ok. 120 km kw., czyli powierzchni równej San Francisco.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET