Ten geniusz zła był Polakiem. W Gdyni chcą go upamiętnić pomnikiem
Gdynia jako kolebka zła w świecie Jamesa Bonda? Choć brzmi to jak scenariusz filmowy, Ian Fleming w swoich książkach jasno określił pochodzenie Ernsta Stavro Blofelda – arcywróg agenta 007 urodził się właśnie w Gdyni. Grupa pasjonatów chce wykorzystać ten fakt do promocji miasta i planuje postawić rzeźbę słynnego antagonisty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest pochodzenie Ernsta Stavro Blofelda w świecie stworzonym przez Fleminga.
- Dlaczego w Gdyni planuje się postawienie rzeźby Blofelda.
- Co skłoniło Iana Fleminga do wyboru Gdyni jako miejsca urodzenia Blofelda.
- Które polskie wątki pojawiają się w książkach o Jamesie Bondzie.
Największy wróg Jamesa Bonda był Polakiem
Ernst Stavro Blofeld to jeden z najpopularniejszych antagonistów na świecie. Prawdziwy geniusz zła stworzony przez Iana Fleminga był największym przeciwnikiem ikonicznego szpiega brytyjskiej MI6 Jamesa Bonda, znanego z filmów i książek pod pseudonimem agent 007.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że arcywróg Jamesa Bonda był Polakiem. Według świata stworzonego przez Fleminga Ernst Stavro Blofeld urodził się w Gdyni - dokładnie 28 maja 1908 roku, w czasie, gdy dzisiejsza nadmorska metropolia była jeszcze małą, rozwijającą się wioską rybacką.
W Gdyni stanie rzeźba Blofelda?
Polskie pochodzenie fikcyjnej postaci nie umknęło grupie pasjonatów z Gdyni, którzy chcą dzięki niej rozsławić swoje miasto na cały świat. - Pracujemy ciężko nad tym, żeby Blofelda w Gdyni zakorzenić. Założyliśmy już zbiórkę w sieci i chcemy postawić rzeźbę tej postaci - mówi Radiu ZET Rafał Król, współautor projektu blofeld.pl.
- To nie ma być pomnik, bo pomniki stawia się ku czci kogoś wybitnego. My chcemy postawić rzeźbę fikcyjnej postaci, która będzie przypominała, że on ci jest nasz. On jest stąd, z ojca Polaka i matki Greczynki - wyjaśnia. Dodaje też, że Fleming musiał czuć coś wyjątkowego do postaci Blofelda, bo dał jej swoją własną datę urodzin.
Polskie wątki w książkach o 007
Nie jest jednak jasne, skąd wybór Gdyni jako miasta jego urodzenia. - Nie wiemy, jak to się stało, że z tych milionów różnych miejscowości, ta pineska Iana Fleminga padła akurat na Gdynię - zaznacza Rafał Król. Pasjonat podkreśla też, że w książkach możemy znaleźć ciekawe informacje o mieście, jak i samym Blofeldzie.
- Tam jest trochę o Gdyni, o tym, że Blofeld studiował na Politechnice Warszawskiej, o tym, że sprzedawał tajemnice na dwa fronty, że knuł i budował organizację przestępczą. Tego dowiadujemy się z pierwszych książek o Bondzie. Mało jednak prawdopodobne, żeby Fleming inspirował się jakąś prawdziwą postacią, bo dostępność informacji na temat tak odległego zakątka świata była w tamtych czasach znikoma - mówi.
Inicjatorzy akcji mają już przygotowany model rzeźby, który odsłonią na „tajemniczym wernisażu". - Nie mogę powiedzieć, gdzie on się odbędzie, ale od ostatniego dnia maja ten model będzie można podziwiać w Gdyni. Warto dodać, że jego autorem, a potem autorem całej rzeźby jest pan prof. Wojciech Sęczawa, wybitny rzeźbiarz - podsumowuje Rafał Król.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET