Tak głosowało polskie jury na Eurowizji. Ambasada Izraela: „Dziękujemy"
Fala krytyki wylała się na polskie jury po tym, jak najwyższą notę – czyli 12 punktów – otrzymał Izrael. Internauci są bezlitośni. „Wstyd, hańba, kompromitacja", „Nasze jury zaliczyło prawdziwą wtopę" – czytamy w komentarzach. Z kolei Ambasada Izraela opublikowała wpis, w którym dziękuje za „uznanie i ciepłe przyjęcie".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie miejsce zajęła Polska na Eurowizji 2026.
- Dlaczego decyzja polskiego jury wywołała kontrowersje.
- Co powiedział członek jury Filip Kuncewicz o przyznanych punktach.
Eurowizja 2026. Polskie jury przyznało 12 punktów Izraelowi
W sobotę odbył się finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Podczas koncertu na scenie pojawili się przedstawiciele 25 państw. Polskę reprezentowała Alicja Szemplińska. Ostatecznie konkurs wygrała Bułgaria. Po dodaniu punktów jury oraz głosów widzów Polska zajęła 12. miejsce. Z kolei na drugim stopniu podium znalazł się Izrael – wywołało to wiele kontrowersji ze względu na napiętą sytuację polityczną i humanitarną oraz konflikt na Bliskim Wschodzie.
Z lawiną krytyki zmierzyło się również polskie jury. Reprezentant Izraela otrzymał od naszych jurorów maksymalną liczbę punktów – 12. W sieci zawrzało. „Co za wstyd. Ten kraj nie powinien brać w ogóle udziału, jakby miał choć resztki godności, wycofałby się sam" – napisała w mediach społecznościowych pani Karolina. Podobnych komentarzy jest więcej. „Co jurorzy mają w głowach?", „Skandal", „Dramat" – piszą internauci. Z kolei izraelska ambasada w niedzielnym wpisie podziękowała Polakom.
„Nasz No’am Bettan zajął 2. miejsce na Eurowizji 2026. To ogromne osiągnięcie wśród tylu utalentowanych artystów i wyjątkowych występów. Wielkie gratulacje dla Alicji Szemplińskiej za fenomenalny performance" – pisze Ambasada Izraela. „Szczególne podziękowania dla polskiego jury za uznanie i ciepłe przyjęcie. Dziękujemy, Polsko, za «douze points». Dziękujemy za całą miłość, energię i życzliwość podczas tegorocznego konkursu” – dodano.
12 punktów dla Izraela. Członek jury reaguje
Po lawinie krytyki głos w sprawie zabrał członek polskiego jury Filip Kuncewicz. Opublikował wpis na Instagramie. „Wynik głosowania polskiego jury w finale Eurowizji 2026 nie jest wspólną decyzją siedmiu jurorów. Każdy juror głosuje indywidualnie i w tajemnicy. Końcowy wynik to efekt działania algorytmu EBU, który łączy siedem niezależnych list w jeden ranking" – wyjaśnił. Dodał, że przyznanie 12 punktów nie oznacza, że jurorzy wybrali daną piosenkę jako numer jeden.
„Zasady działania algorytmu EBU są publicznie dostępne. Każda osoba, która wysłała w ostatnich godzinach groźby lub hejt, mogła je sprawdzić w minutę. Nie zrobiła tego" - podkreślił. W praktyce mogło zatem dojść do sytuacji, w której żaden z członków jury nie umieścił Izraela na pierwszym miejscu, ale większość oceniła ten występ bardzo wysoko.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET