Ewakuacja pociągu jadącego do Kijowa. Nowe informacje, policja potwierdza
Z pociągu jadącego z Przemyśla do Kijowa, na przejściu granicznym w Medyce, ewakuowano pasażerów z powodu możliwego zagrożenia w jednym z wagonów. Jak ustalił reporter Radia ZET Marcin Friedrich, jechało nim blisko 500 osób. W pociągu nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów - poinformowała wkrótce policja.
Podejrzany pakunek w pociągu na Ukrainę
Do ewakuacji pociągu doszło na przejściu granicznym w Medyce. Jak dowiedział się reporter Radia ZET Marcin Friedrich, chodzi o pociąg relacji Przemyśl - Kijów. Znajdowało się w nim blisko pół tysiąca pasażerów. Skład został odprawiony przez straż graniczną w Przemyślu i jechał już w stronę granicy. Wówczas do służb wpłynęła informacja o możliwym zagrożeniu dla pociągu w jednym z wagonów.
Pociąg został zatrzymany na samej granicy. Pasażerowie zostali wyprowadzeni i czekają w bezpiecznej odległości. Wagony były sprawdzane, także z użyciem psów wyszkolonych do identyfikacji materiałów wybuchowych. Miejsce zabezpieczyli także strażacy.
Wkrótce policja doprecyzowała, że w pociągu nie znaleziono żadnego podejrzanego pakunku, ale z uwagi na informacje o możliwym zagrożeniu dla pasażerów, niezwłocznie wszczęto wszystkie przewidziane w takich sytuacjach procedury alarmowe.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET