Ewakuacja szpitala w Mrągowie. Siedem zastępów straży pożarnej w akcji
Ponad 20 osób ewakuowano z budynku szpitala w Mrągowie po tym, jak w poniedziałkowy wieczór doszło tam do zadymienia. Źródłem dymu był wentylator w pomieszczeniu stacji dializ. Na miejscu działało kilka zastępów straży pożarnej, nie stwierdzono otwartego ognia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności ewakuacji w szpitalu w Mrągowie.
- Co było przyczyną zadymienia w szpitalu.
- Które jednostki natychmiast przybyły na miejsce zdarzenia.
- Dlaczego zadymienie nie spowodowało otwartego ognia.
Mrągowo. Ewakuacja pacjentów i personelu po zadymieniu
Około godziny 20 w szpitalu w Mrągowie pojawiło się silne zadymienie w części budynku, w której znajduje się stacja dializ. Z powodu zagrożenia podjęto decyzję o ewakuacji 21 osób - 15 pacjentów dializowanych i 6 członków personelu.
Wszyscy zostali przeniesieni do innej części placówki, gdzie kontynuowano opiekę medyczną. Na miejsce natychmiast przybyły jednostki Państwowej Straży Pożarnej, które przeprowadziły rozpoznanie i oddymianie pomieszczeń.
Przyczyna zadymienia. Strażacy wyjaśniają okoliczności
Strażacy nie znaleźli śladów otwartego ognia. Według wstępnych ustaleń zadymienie pochodziło z instalacji wentylacyjnej w pomieszczeniu stacji dializ. Jak przekazał olsztyński portal TKO, w centrali wentylacyjnej spalił się jeden z wentylatorów. Na miejscu trwało dokładne sprawdzanie systemów i pomieszczeń pod kątem zagrożenia pożarowego.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET